Jesteś tutaj

Na świąteczne zakupy coraz częściej z kartą, ale...

W listopadzie br. Instytut Badań Rynkowych i Społecznych poinformował, że tegoroczne wydatki świąteczne Polaków wzrosną o 1,6 mld zł i przekroczą 20 mld zł. A jak wskazują prognozy Deloitte, statystyczna polska rodzina przeznaczy na organizację świąt i upominki 1121 zł (5% więcej niż w roku ubiegłym). Jak wynika z analizy PayTel za dużą część z nich Polacy zapłacą kartą płatniczą. Grudzień to czas, który ze względu na swoją przedświąteczną specyfikę, najlepiej obrazuje wzrost popularności w płatnościach kartowych. W żadnym innym miesiącu nie spędzamy w sklepach tak dużo czasu, a nastroje konsumenckie Polaków są najlepsze od lat. Jak wynika z danych GUS, w listopadzie 2016 r. nastroje konsumenckie poprawiły się w stosunku do poprzedniego miesiąca. Wskaźnik wzrósł o 1,3%, co stanowi najlepszy wynik od 1997 r., kiedy zaczęto prowadzić badania.

Analizując przyczyny rosnącej popularności transakcji kartowych, należy wspomnieć przede wszystkim o wygodzie tego rozwiązania. Używanie kart płatniczych pozwala na ograniczenie ilości noszonej w portfelu gotówki i skraca proces płatności. Użyteczność kart jest oczywiście w dużej mierze związana z liczbą akceptantów. Tych stale przybywa. W Polsce jest coraz więcej miast, gdzie bez gotówki można się obejść w większości sytuacji życiowych. Kolejny czynnik, który wpływa na popularyzację transakcji kartowych to ich bezpieczeństwo. Według danych Europejskiego Banku Centralnego płatności kartami w Polsce są jednymi z najbezpieczniejszych w Europie. Dodatkowym atutem jest możliwość odzyskania przynajmniej części wydanych środków w przypadku wykorzystywania karty przez osobę nieuprawnioną, np. złodzieja.

O kłopotach z kartami płatniczymi przeczytaj w listopadowym numerze "Poradnika Handlowca".

Fot. Pixabay

Kategoria: 

Podobne artykuły

Organizacje płatnicze zamierzają wystąpić z wnioskiem do NBP o możliwość zwiększenia limitu transakcji zbliżeniowych bez podawania PIN-u z 50 zł do 100 zł. Jeśli bank centralny zgodzi się z tą inicjatywą, może ona wejść w życie od nowego roku.

Jak uważa Henryka Bochniarz z Konfederacji Lewiatan, lepszym wyjściem w sprawie ograniczenia handlu w niedziele byłoby rozwiązanie dotyczące zgody pracownika na podjęcie zatrudnienia za większą płacę. – Wydaje nam się, że dużo rozsądniejszym byłoby, żeby wprowadzić po pierwsze dobrowolność, żeby pracownicy wyrażali zgodę na pracę w niedziele, i po drugie, żeby ta praca była po prostu lepiej płatna. 

X