Piekarz z Legnicy przegrał długą batalię z fiskusem
Data: 2010-02-08
Waldemar Gronowski, piekarz z Legnicy będzie musiał zapłacić prawie 200 tys. zł. zaległego podatku. Tak zdecydował Naczelny Sąd Administracyjny.
Sprawa legnickiego piekarza stała się słynna pięć lat temu, gdy media zaczęły informować o karze, którą nałożył na niego fiskus. Urząd Kontroli Skarbowej dostał w 2003 roku donos na Gronowskiego. Wynikało z niego, że sprzedaje pieczywo bez nabijania na kasę. Kontrolerzy potwierdzili tę informację. Gronowski twierdził jednak, że pieczywo rozdawał w stołówkach charytatywnych i że fiskus karze go za pomoc ubogim.
Pomoc dla piekarza obiecywali wówczas m.in. politycy. W 2006 roku stał się on jednym z bohaterów kampanii wyborczej. Krajowa Partii Emerytów i Rencistów w swoim spocie oskarżała wówczas państwo o to, że karze ludzi za rozdawanie chleba bezdomnym. Dwa lata temu pomoc dla Gronowskiego zadeklarował Janusz Palikot (PO), przewodniczący sejmowej komisji Przyjazne Państwo. Zapowiedział zbiórkę pieniędzy na spłacenie kary, a jakby to się nie udało, mówił, że wyłoży swoje pieniądze.
Wyrok przed NSA zapadł w ubiegły czwartek, a we wtorek poinformowało o nim Ministerstwo Finansów. "W uzasadnieniu wyroku NSA podkreślił, że podatek od towarów i usług jest neutralny dla podatnika pod warunkiem, że ewidencja obrotów jest prowadzona w prawidłowy sposób." - czytamy na stronie resortu.
Z łącznej kwoty 194 tys. złotych zaległego podatku tylko 6 proc. (ok. 12 tys. złotych) stanowiła kara za nie odprowadzenie podatku z tytułu darowizny. Reszta, czyli 182 tys. złotych to zobowiązanie wynikające z tego, że dochodów za sprzedany chleb, nie wykazywał na kasie fiskalnej.
Wyrok NSA jest w tej sprawie ostateczny.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
*****
Do tematu wrócimy wkrótce. Problem ten już opisywaliśmy w 2006 roku w październikowym wydaniu Poradnika Handlowca w artykule Rafała Boruca - "Piekarz ugotowany".
Galeria