środa, 8 września 2010,
TEMAT MIESIĄCA

Temat miesiąca: Kobieca strona biznesu


Autor: Katarzyna Teleżyńska

 


KOBIECA STRONA BIZNESU

 

Zdeterminowane na sukces, przedsiębiorcze, wpływowe... Kobiety handlu – twarde, a jednocześnie niezmiernie kobiece negocjatorki, pewne siebie, ale z poczuciem osobistej skromności, na luzie, ale kontrolowanym.

W cieniu fleszy skierowanych na mężczyzn, a często i za ich aprobatą coraz więcej kobiet podejmuje wyzwania zawodowe, szczególnie w sferze sprzedaży. – Analiza działalności firm, dominujących w światowych rankingach rekinów biznesu, pokazuje, że mają one lepsze wskaźniki zysku, im więcej kobiet zajmuje w nich wyższe stanowiska kierownicze. Firmy, które w pełni wykorzystują kobiece talenty, postrzegane są jako bardziej innowacyjne i w większym stopniu adaptujące się do zmiennego rynku – mówi Małgorzata Rusewicz, Dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy PKPP Lewiatan. Nic więc dziwnego, że zarządy kluczowych firm ze świata dystrybucji FMCG zrozumiały, że cechy kobiet na stanowiskach decyzyjnych znajdują przełożenie w rynkowej pozycji firmy i postawiły właśnie na kobiety. Jakie są polskie menedżerki? Jakie wartości wnoszą do zarządzania? I wreszcie, jak godzą karierę z życiem osobistym?

Liderki przez duże L

W handlu coraz rzadziej mówi się o „szklanym suficie”, efekcie „aksamitnego getta”, czy walce ze stereotypem „jednowymiarowego” postrzegania kobiecości lub braku predyspozycji menedżerskich. – Kobieta-menedżer nikogo już dzisiaj nie dziwi. Jesteśmy obecne chyba w każdej dziedzinie gospodarki, stąd mężczyźni, jak i kobiety postrzegają kobietę przede wszystkim jako partnera w biznesie, i to jest nasz tryumf w stosunku do lat ubiegłych – uważa Anna Kubacka-Machoj, Dyrektor Handlowy, Prokurent, Selgros. – Dzisiejsze kobiety są bardziej odważne, nie boją się nowych wyzwań, wysoko stawiają sobie poprzeczkę i z determinacją dążą do realizacji celów. Są dobrze wykształcone, doskonale zorientowane w dziedzinach zawodowych, w których się „poruszają”, i z pasją podchodzą do wykonywanych zadań. – Kobiety udowodniły, że potrafią sumiennie wykonywać powierzone im zadania. Są także bardzo odporne na stres i zdolne przystosować się do zachodzących zmian – dodaje Ewa Borowska, Dyrektor Zakupów. A mimo to, aplikując na stanowisko szefa sprzedaży, kobieta wciąż musi wykazać się dużo większymi kompetencjami i osiągnięciami, niż mężczyzna. – Kobieta musi włożyć dwa razy więcej wysiłku w swoją pracę, aby udowodnić, że się nadaje na stanowisko kierownicze – zauważa Grażyna Nejfeld, Dyrektor Handlowy w BOS S.A. – Chociażby dlatego, że z natury jest mniej agresywna, a przy zdobywaniu wyższych stanowisk agresja jest wpisana w oczekiwania osób rekrutujących – tłumaczy Jolanta Sielecka-Marszewska, Dyrektor Zarządzający w firmie Zmiana Kariery. „Twarde” i autorytarne menedżerki, sztucznie maskujące własną kobiecość to mit! To bowiem „miękkie cechy”, takie jak empatia, intuicja, bazowanie na relacjach, szukanie porozumienia, a przy tym urok osobisty, są najbardziej pożądane w sprzedaży. Co zyskuje na tym firma? Przede wszystkim wartości, jakie wnoszą w zarządzanie kobiety, czyli współdziałanie, poczucie zaangażowania i wspólnych zasług, a także cierpliwość oraz rozwagę w podejmowaniu decyzji. – Kobieta-menedżer postrzegana jest jako odpowiedzialny i demokratyczny lider, który nie tylko podejmuje decyzje, ale potrafi słuchać i wykazuje zrozumienie dla codziennych trosk pracownika. W naturalny sposób łatwiej odrzuca stereotypy dotyczące płci i wykazuje łatwość w nawiązywaniu relacji, jak też podtrzymywaniu więzi z klientami. Jest bardziej bezpośrednia i otwarta na relacje z innymi – podkreśla Małgorzata Rusewicz. A zdaniem Jolanty Sieleckiej-Marszewskiej, w dzisiejszej rzeczywistości biznesowej, kiedy trzeba podążać za klientem, właśnie podejście relacyjne najlepiej się sprawdza. Te same wnioski wypływają z raportu „Polski Menedżer 2008 – kwalifikacje, zarobki, sukces”, przygotowanego w ramach programu Talent Club przez Annę Wilk, doktorantkę Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jak wynika z opracowania, współczesny biznes przechodzi fazę transformacji od rozbudowanych hierarchii i kontroli na rzecz płaskich struktur, partnerstwa i samozarządzania. A to kobiety wydają się lepiej sprawdzać w tych warunkach i lepiej przystosowują się do zmian.

Na kilku etatach

Jest i druga strona medalu, bo gdy mężczyźnie do zrobienia kariery wystarczą wiedza, talent i fart, kobieta, by osiągnąć pełnię szczęścia, potrzebuje jeszcze niani, gosposi i wyrozumiałego męża. Wbrew stereotypowi, szefowe to w 90% mężatki wychowujące dzieci. Dziś kobietom pomagają nie tylko firmy, wprowadzając elastyczny czas pracy. Same przeorganizowują funkcjonowanie własnych rodzin, szybko ucząc dzieci zaradności, a mężów partnerstwa. Nietrudno sobie wyobrazić, że takie życie na najwyższych obrotach sporo kosztuje. Szefowe muszą mieć żelazne zdrowie i nerwy. Jak wykazały badania przeprowadzone w USA, Wielkiej Brytanii i Azji, menedżerki odczuwają znacznie wyższy poziom stresu niż mężczyźni i w przeciwieństwie do nich odreagowują go na płaszczyźnie emocjonalnej. Napięcie niejednokrotnie odbija się na nastrojach w pracy i rodzinie, a w skrajnych przypadkach grozi wyczerpaniem i depresją. Na uwagę zasługuje jeszcze jeden fakt. Mimo, że sektor handlu jawi się jako jedna z bardziej wyemancypowanych dziedzin gospodarki, nawet na najwyższych etapach kariery zawodowej utrzymują się dysproporcje i dyskryminacja płacowa. – Chociaż temat zarobków na stanowiskach menedżerskich jest generalnie tematem tabu, to jednak słyszy się, że kobiety zarabiają mniej – twierdzi Anna Kubacka-Machoj. Jej zdaniem jednak dużą rolę w tej kwestii odgrywa charakter i osobowość. – Pewna siebie i znająca swoją wartość zawodową kobieta zdecydowanie będzie walczyć o zarobki dla niej satysfakcjonujące i niejednokrotnie je osiągnie. Pytanie tylko, czy będzie to ten sam poziom, co mężczyzny na tym samym stanowisku? – Opinię tę podziela również Ewa Borowska, dostrzegając jednak powolne zmiany na korzyść pań. Choć przewartościowanie stereotypów to dłuższy proces, aniżeli jednopokoleniowa wymiana, możemy mieć pewność, że rządy kobiecej ręki na najwyższych stanowiskach w sektorze handlu FMCG szybko się nie skończą. To dopiero początek rewolucji!

*****

 Jakie bariery przeszkadzają kobietom w objęciu prestiżowej funkcji?

Grażyna Nejfeld -  Dyrektor Handlowy, BOS S.A.: Wydaje mi się, że decyduje o tym przede wszystkim czynnik ludzki. Znam mężczyzn, którzy niechętnie zatrudniają kobiety. Ze względu na nasze role i obowiązki życiowe, są do nas uprzedzeni. Niestety, nie zdają sobie sprawy z faktu, że wbrew pozorom, to nie przeszkadza, a właśnie pomaga w pracy. Niejednokrotnie kobiety są zdecydowanie lepiej zorganizowane niż mężczyźni. Potrafią myśleć wielotorowo, mają podzielną uwagę. Mogę śmiało powiedzieć, że w BOS-ie stawia się na kobiety – w związku z tym kadra zarządzająca to w większości płeć piękna.
Anna Kubacka-Machoj - Dyrektor Handlowy, Prokurent Selgros: Coraz więcej kobiet zakłada swoje firmy, prowadzi przedsiębiorstwa, czy zarządza dużymi firmami. Odnalazły one swoją drogę i doskonale radzą sobie z nowymi wyzwaniami. Niekiedy niestety oznacza to świadomą rezygnację z typowych ról kobiecych. Chociaż, co bardzo cieszy, wielu kobietom z powodzeniem udaje się łączyć rolę żony, partnerki i matki z rolą kobiety biznesu. Uważam, że kobieta spełniona w życiu prywatnym doskonale poradzi sobie w życiu zawodowym, jeśli posiada takie cechy jak: pewność siebie, samozaparcie, determinacja, czy dobra organizacja.
Ewa Borowska - Dyrektor Zakupów, Eurocash: Istotną barierą obecnie może być organizacja życia rodzinnego, tak by pozwoliło ono na realizację zadań zawodowych. Jednakże wyższe zarobki na stanowiskach menedżerskich pozwalają kobietom na zorganizowanie pomocy w zakresie prac domowych, a opieka nad dziećmi dotyczy bardziej jakości wspólnie spędzanego czasu niż jego długości.

 

 

Psychologowie wyróżniają męski i kobiecy styl zarządzania. Co charakteryzuje styl kobiecy?

Grażyna Nejfeld: Rzeczywiście możemy rozróżnić style zarządzania w zależności od płci. Nie ukrywam, że kobieta-menedżer z dłuższym stażem zawodowym w pewnych sytuacjach nabiera męskich cech. Myślę tu przede wszystkim o stanowczości. Wydaje mi się, że mężczyźni są też większymi ryzykantami w przeciwieństwie do kobiet, które w swoich wyborach z kolei są bardziej ostrożne i działają intuicyjnie. Kobieta jako szef może z natury jest bardziej łagodna, niemniej musi być stanowcza i budzić respekt podwładnych. W mojej opinii kobiety posiadają lepszą intuicję, są bardziej analityczne, a ich decyzje są często bardziej przemyślane i wyważone. Kobiety są do tego wytrwałe, systematyczne i ambitne.
Anna Kubacka-Machoj: Kobiety zarządzające kierują się przede wszystkim dobrem i interesem firmy. Co zaś do stylu zarządzania, to jest on w dużej mierze odzwierciedleniem charakteru danej osoby. Chociaż niewątpliwie intuicja kobieca odgrywa tutaj istotną rolę. Kobieta, bez względu na to, jaki styl zarządzania reprezentuje, musi być przede wszystkim skuteczna w swoim działaniu i to m.in. wyróżnia dobrego menedżera.
Ewa Borowska: Sposób zarządzania kobiet jest z pewnością różny od męskiego, bardziej demokratyczny, wspierany partnerstwem i komunikacją. Nie ma to jednak nic wspólnego z delikatnością czy wykorzystywaniem kobiecej intuicji.

Jakie trzeba mieć predyspozycje, umiejętności do kierowania ludźmi?

Grażyna Nejfeld: Każdy menedżer bez względu na płeć buduje posłuch i szacunek pracowników poprzez fachowość. Dobrym menedżerem trzeba się urodzić. Tego nie można się nauczyć. Menedżer to osoba niezwykle komunikatywna, kontaktowa, charyzmatyczna. Musi zbudować zespół i umieć pociągnąć go za sobą, odpowiednio zmotywować. Z każdym pracownikiem trzeba inaczej rozmawiać, a to kwestia raczej wrodzonych, a nie nabytych czy wyuczonych cech charakteru.
Anna Kubacka-Machoj: Na stanowiskach kierowniczych niewątpliwie bardzo przydatną cechą jest umiejętność słuchania ludzi. Jeżeli kierowanemu zespołowi pozwoli się na samodzielność, wyjście z inicjatywą i przedstawienie swoich pomysłów, zespół ten będzie pracował zdecydowanie skuteczniej i wydajniej, aniżeli zespół zmuszony pracować w oparciu o sztywne nakazy i zakazy.
Ewa Borowska: Stanowczość i zdecydowanie to cechy niezbędne w podejmowaniu decyzji i kierowaniu zasobami ludzkimi. Umiejętność komunikowania się zapewne pomaga w rozwiązywaniu problemów w realizacji zadań, a empatia daje większą możliwość zrozumienia drugiej strony i w rezultacie osiągnięcia konsensusu. Cechy te jednak dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn na stanowiskach kierowniczych.

Szefowe to kobiety zrealizowane w wymiarze osobistym, rodzinnym i zawodowym. Jak Pani udaje się to wszystko pogodzić?

Grażyna Nejfeld: Kobieta, która chce się realizować zawodowo i osiągać sukcesy, musi nauczyć się tak zarządzać czasem, aby znaleźć go na wszystko. Kobieta, która w pracy jest szefem, a w domu żoną i matką, musi być zorganizowana. Oczywiście, trzeba liczyć się z wyrzeczeniami. W momencie, kiedy dzieci są małe, będą to nieprzespane noce, mniej czasu dla siebie, ale z biegiem lat to się zmienia. Dziś mam więcej czasu na rozrywkę, kino czy teatr.
Anna Kubacka-Machoj: Podstawą jest to, aby w życiu robić to, co się naprawdę lubi i dotyczy to zarówno sfery prywatnej, jak i zawodowej. Wtedy pogodzenie tych dwóch światów jest dużo łatwiejsze, choć nie pozbawione wątpliwości.
Ewa Borowska: Niewątpliwym plusem jest możliwość samorealizacji poprzez osiąganie sukcesów zawodowych, dziś wielu kobietom spełnienie się w roli matki i żony już nie wystarcza. Dla dziecka zaś matka spełniona zawodowo i osiągająca sukcesy stanowi wzór do naśladowania. Nie będę jednak ukrywać, że nie jest to łatwe zadanie. Wymaga bowiem przede wszystkim doskonałej organizacji życia i siły charakteru.

 

 




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!