piątek, 18 maja 2012,
FELIETON

Felieton - Żyć bez kantów


Autor: Janusz Korwin-Mikke

 

ŻYĆ BEZ KANTÓW

 

Rolą opozycjonisty jest krytykować Władzę. Gdy kiedyś powiedziałem lady Małgorzacie (baronessie Thatcherowej obecnie), że ówczesny polski „Rząd” coś zrobił dobrze, ta ofuknęła mnie (dość gwałtownie!): „Opozycji nie wolno przyznać, że rządzący cokolwiek zrobili dobrze!” Tak właśnie wygląda walka o władzę w d***kracji. Ja, na szczęście czy nieszczęście, nie jestem d***kratą – i nie akceptuję takich reguł tej gry. Obsobaczam więc np. obecną koalicję PO-z przystawką za to, że chce wprowadzać „podatek ekologiczny” od samochodów. Obsobaczam za nadmierne uginanie się przed rozmaitymi „dyrektywami” płynącymi z Brukseli – i za samą chęć wprowadzenia euro i formalnego już utworzenia Unii Europejskiej. Obsobaczam za deklarowaną chęć wprowadzenia dodatkowej (1,5%) składki na ubezpieczenie zdrowotne. Obsobaczam za to, że żadnej (obiecanej przecież...) liberalizacji nie widać. (Tak nawiasem: ludzie głosowali na PO na zasadzie „Niech już nawet będzie ta straszliwa liberalizacja – byle pozbyć się Pis-u”. Teraz, kiedy zobaczyli, że żadnej liberalizacji nie ma, nadal rządzi stary, poczciwy socjalizm, i wszystko można załatwić dając w łapę staremu, znajomemu urzędnikowi – poparcie dla PO znakomicie wzrosło...). Z drugiej jednak strony polski „Rząd” wykonuje (mimo nacisków z Brukseli, Berlina i Paryża!!) tylko ćwierć nadsyłanych stamtąd dobrych rad nt. „walki z kryzysem” – i dzięki temu okupowana przez III Rzeczpospolitą (prowadzona obecnie przez PO z PSL) Polska ma się znacznie lepiej, niż Niemcy okupowane przez RFN czy Francja pod okupacją Republiki Francuskiej!! A ostatnio „Rząd” mi zaimponował – bo bez żadnych fanfar sprzedał jakąś firmę z licytacji – i zapowiedział, że będzie tak sprzedawał wszystkie „mniejsze i średnie” podmioty. Przecież to jest kontrrewolucja! Ilu urzędników (średniego i wyższego szczebla...) dorobiło się majątków na ustawianych, lipnych „przetargach”. Ileż zniechęcenia powstało wśród przedsiębiorców – wiedzących, że o uczciwym przetargu nie ma mowy. A tu: coś takiego! Przecież licytacji „ustawić” się nie da...To znaczy... Pamiętam, z czasów mego krótkiego posłowania, jak sprzedawano jakąś firmę. Dano ogłoszenie (za ciężkie pieniądze...), ale nie w jakimś piśmie bardziej fachowym, jak „The Wall Street Journal”, lecz w komunistycznym „The New York Timesie”, a w ogłoszeniu: błędny adres i numery telefonów: obydwa błędne. I tak właśnie można spowodować, że nikt (poza „właściwym” przedsiębiorcą – a raczej: odsiędawcą) o licytacji się nie dowie......ale to jest o wiele trudniej. I ktoś może zawsze sprawdzić. Więc wychwalam „Rząd” za tę decyzję. Nie zapominając wszakże, że ma to dotyczyć „małych i średnich” firm. Co oznacza, że Wielcy Złodzieje już się nakradli – i po małe i średnie już nie opłaca im się schylać. Natomiast chcą utrącić nieuczciwą konkurencję małych i średnich złodziei. Z tym, że dla praktycznego przedsiębiorcy właśnie ci mali i średni są najdokuczliwsi. Tak samo jak małe muszki – przed „końskimi” można się ochronić za moskitierą...Nie zapominam też, że zdominowany przez PO z PSL, Senat i Sejm ustanowiły, iż wszystkie inwestycje związane z Euro2012 będą podejmowane w ogóle nawet bez przetargów! Trudno! Zamiast 8 miliardów dopłacimy do Euro2012 10 miliardów. Stać nas! Niech się nakradną......ale żeby to była ostatnia taka impreza. Aby od 2013 r. wszystkie inwestycje i sprzedaże mienia państwowego i samorządowego były prowadzone z jawnej i otwartej licytacji. Transmitowanej przez lokalną lub centralną telewizję.

 




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!