piątek, 18 maja 2012,
WYWIADY

Rozmowa z Heleną Burzyńską, współwłaścicielem sieci sklepów Arhelan


Autor: Jacek Ratajczak

 

DZIŚ SZTUKĄ JEST POSIADANIE KONKURENCYJNYCH CEN

 

Jacek Ratajczak: Firma Arhelan została założona w 1991 r., czyli na  początku przemian ustrojowych w Polsce. Dlaczego wówczas nastawiliście się głównie na sprzedaż hurtową produktów spożywczych?

Helena Burzyńska: Sprzedaż hurtowa była na początku lat 90. najprostszą formą handlu, wymagała jedynie dysponowania magazynem oraz autem dostawczym. W tamtym czasie rynek detaliczny potrzebował wyłącznie oferty produktowej oraz dostarczenia towaru bezpośrednio do sklepu. Prawdziwą sztuką było zdobycie produktów poszukiwanych przez odbiorców, do takich produktów należały np. Wedlowskie Delicje. Dziś sztuką jest posiadanie konkurencyjnych cen oraz wysokiego standardu obsługi klienta.

Dopiero później, po kilku latach, otwieraliście placówki detaliczne. Ile sklepów posiadacie obecnie i czy wasze zaplecze hurtowe w postaci kilku magazynów w pełni zaspokaja potrzeby detalu?

Do otwierania własnych sklepów skłoniła nas szybko zmieniająca się rzeczywistość rynkowa. Dzięki własnym placówkom detalicznym polepszyliśmy płynność finansową i stworzyliśmy pewne i stabilne zręby firmy. Obecnie sieć sklepów Arhelan to 36 placówek detalicznych. Planujemy otwarcia kolejnych placówek jeszcze w tym roku oraz budowę nowoczesnego magazynu logistycznego.

Działacie na terenie dwóch województw - podlaskiego i warmińsko-mazurskiego - przy czym większość placówek usytuowana jest na terenie województwa podlaskiego. Jaki jest typowy sklep waszej sieci?

Typowym sklepem naszej sieci są placówki o powierzchni 200-300 m2 zlokalizowane wśród osiedli mieszkaniowych w miastach oraz przy głównych szlakach pieszych i drogowych w mniejszych miejscowościach . Wszystkie nasze placówki pracują w trybie samoobsługowym. W sprzedaży posiadamy produkty spożywcze, w tym szeroki asortyment produktów świeżych oraz artykuły chemiczne.

 Wasza firma jest wzorcowym przykładem biznesu rodzinnego. Czy Pani zdaniem ta forma działalności jest w Polsce doceniana i ma szansę rozwoju w najbliższych latach?

Przykłady biznesów rodzinnych znajdujemy zarówno wśród mikroprzedsiębiorstw, jak i wielu potężnych koncernów branży FMCG. Kwestia stworzenia prężnie działającego biznesu rodzinnego opiera się na zaufaniu do współwłaścicieli, zgodnym podejmowaniu decyzji i odpowiednim podziale obowiązków. Każda forma działalności przy współistnieniu wszystkich tych czynników ma szansę rozwoju.

Sieć Arhelan to nie tylko markety spożywcze, ale również sklepy z alkoholami świata, w których oferujecie także herbatę w wielu wyszukanych smakach oraz duży wybór kaw na wagę. Czy takie poszerzenie formuły w kierunku produktów delikatesowych nie burzy spójnego wizerunku sieci?

Stworzenie sklepów z alkoholami z różnych stron świata oraz kawami i herbatami w różnorodnych smakach to reakcja na potrzeby naszych klientów (poniekąd jest to ukłon w stronę wysublimowanych wymagań naszych klientów).

Arhelan postawił na zaspokajanie potrzeb klientów poprzez oferowanie im produktów najwyższej jakości w konkurencyjnych cenach oraz dbałość o miłą, profesjonalną obsługę. Te hasła jak mantrę powtarzają wszyscy, ale tylko nielicznym pisany jest sukces. Arhelan został doceniony - Gazele Biznesu 2009, Diamenty Forbesa 2010. Proszę zatem powiedzieć, jakie czynniki zadecydowały o przyznaniu tych wyróżnień?

Czynnikami decydującymi o wyróżnieniu naszej firmy były: dynamika wzrostu, rentowność, stopień pokrycia majątku firmy (aktywów) kapitałem własnym, poziom wysokości zaciągniętych kredytów do majątku firmy oraz przede wszystkim wiarygodność, nieskazitelna reputacja, uczciwość wobec kontrahentów oraz pracowników.

Sieć zamierza się nadal rozwijać, o czym świadczy poszukiwanie lokali handlowych. Musicie wziąć jednak pod uwagę obecność konkurencji. Kiedyś obawialiście się hipermarketów, a kto dziś jest dla was największym zagrożeniem?

Zagrożeniem, którego najbardziej się obawiamy, jest wyłącznie możliwość pogorszenia się sytuacji gospodarczej w kraju, a co za tym idzie - spadek poziomu zamożności społeczeństwa.

Wszystkie sklepy to placówki własne sieci. Czy przy dalszym, tak dynamicznym rozwoju firma rozważa zmianę formuły działania i przejście np. na system franczyzowy?

Zamierzamy pozostać przy istniejącej formule prowadzenia działalności oraz obranej strategii rozwoju.

Arhelan jest sponsorem pierwszego zespołu Jagiellonii Białystok. Piłka nożna cieszy się niezwykłą popularnością wśród miejscowej społeczności, ale to kosztowny sport. Budżety klubów sięgają przecież wielu milionów złotych. Jakie korzyści odnosicie dzięki tej współpracy?

Firma, pragnąc identyfikować się z lokalnymi społecznościami,  wspiera wszelkie inicjatywy społeczne, kulturalne oraz sportowe. Wizerunek firmy to nie tylko identyfikacja wizualna oraz nienaganne funkcjonowanie na rynku, ale świadomość odpowiedzialności społecznej również w obrębie naszej działalności biznesowej. Motywacją naszego zaangażowania w sprawy społeczne jest autentyczna troska o inicjatywy, w których bierzemy udział. Liczymy, iż nasze zaangażowanie przełoży się na zdobycie zaufania oraz umocnienie więzi z ludźmi budującymi naszą firmę, czyli: klientami, pracownikami oraz partnerami biznesowymi.

Dziękuję za rozmowę.

 



Galeria



Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!