Temat miesiąca - Pracodawcy łaskawsi dla 50+
Autor: Marek Szymula
PRACODAWCY ŁASKAWSI DLA 50+
Jestem szczęściarą - mam pracę - przyznaje otwarcie Maria Tkacz, sprzedawczyni z wrocławskich delikatesów, która znajduje się w grupie pracowników „50+". - Cieszy mnie to, że szef nie dobiera pracowników wg ładnych nóg, tylko wg kompetencji. Zdaję sobie sprawę ze swojego wieku, ale uważam, że mój atut to doświadczenie w pracy - zaznacza pani Maria.
Krzysztof Belczyk, specjalista ds. rynku pracy z firmy doradztwa personalnego Sedlak & Sedlak przyznaje, że pomimo obowiązującego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek, pracodawcy swoje oferty pracy kierują głównie do osób młodych. - Przed zatrudnianiem 50-latków odstraszają przede wszystkim przepisy prawa pracy. Duże wątpliwości budzi tzw. „okres ochronny" - gwarantujący zatrudnienie przez 4 lata, poprzedzające osiągnięcie wieku emerytalnego - stwierdza Belczyk. Jak dodaje, przedsiębiorcy obawiają się również szybkiego zakończenia kariery przez pracowników 50+ po uzyskaniu przez nich prawa do wcześniejszych świadczeń emerytalnych. Nieoficjalnie zarzuca się im także mniejszą wydajność spowodowaną stanem zdrowia, brak kreatywności i niechęć do podejmowania nowych obowiązków. Efektem takiego stanu rzeczy jest fakt, iż jedynie co trzecia osoba w wieku powyżej 50 lat jest czynna zawodowo. Z danych firmy Manpower wynika, że w Polsce tylko 3% ankietowanych przedsiębiorców opracowało program ułatwiający zatrudnianie osób powyżej 50. roku życia w swojej firmie. To najniższy wskaźnik na 28 przebadanych krajów. W 95% ankietowanych firm takiego programu nie przygotowano. Z tych samych badań wynika też, że tylko 5% badanych pracodawców w Polsce deklaruje, że zachęca pracowników w wieku emerytalnym do pozostania w firmie.
Atutów jest sporo
Błażej Patryn, rzecznik prasowy sieci „Piotr i Paweł", mówi, że w ostatnim czasie zaobserwować można wzmożone zainteresowanie ofertami pracy tworzonymi przez tę sieć. - Tendencja ta dotyczy także zgłaszającej się do pracy grupy wiekowej 50+. Można nawet ich poziom zainteresowania określić dwoma słowami - bardzo duży. To właśnie osoby w wieku 50+ pojawiają się często na rozmowach przy prowadzeniu naboru do pracy w naszych nowych lokalizacjach - stwierdza Patryn. Dla wielu pracodawców dojrzali pracownicy są wyjątkowo cenni. Jak mówi Artur Wawrzyniak, Dyrektor Regionu Adecco Poland, główne zalety pracowników po 50. roku życia to lojalność oraz naturalne predyspozycje do przywiązywania się do firmy na dłuższy czas, zakorzenione jeszcze w modelu pracy w poprzednim ustroju. - Przebyte doświadczenie zawodowe i życiowe determinuje ich dojrzałość, cierpliwość oraz odporność na stres - tak bardzo pożądaną obok motywacji. Częściej od młodszych kolegów akceptują skrajne warunki pracy. Osoby powyżej 50. roku życia są znacznie bardziej dyspozycyjne od młodszych pracowników, co wynika z faktu, że z reguły nie mają dzieci na utrzymaniu, którymi muszą się codziennie zajmować - mówi Wawrzyniak. Potwierdza to zresztą Błażej Patryn: - Patrząc na prowadzone rozmowy oraz ich wyniki widzimy, iż dużą zaletą takich osób jest doświadczenie i dyspozycyjność. O wadach nie myślimy, a jeżeli mamy na coś zwrócić uwagę, to być może na pewne nawyki, które poprzez nasz system szkoleń staramy się modyfikować i dostosowywać do naszych oczekiwań - stwierdza. Z kolei Krzysztof Belczyk dodaje, że długoletnie doświadczenie osób z dłuższym stażem pracy sprawia, że mogą one być niezastąpione w rozwiązywaniu konfliktów i trudnych spraw, a także mieć inny punkt widzenia na napotykane problemy.
Problemem internet i języki
Nie oznacza to jednak, że statystyczny pięćdziesięciolatek jest pracownikiem idealnym. Zazwyczaj są to osoby słabiej wykształcone od młodszych konkurentów na rynku pracy, słabiej obeznane ze współczesnymi technologiami, niepotrafiące posługiwać się komputerem i nieznające języków obcych. Jak stwierdza Wawrzyniak, osoby starsze cechuje również mniejsza kreatywność i skłonność do pracy zmianowej, nadgodzin, a zmęczenie lub zły stan zdrowia nie pozwalają na wykonywanie niektórych prac. - W tej grupie wiekowej bardzo powszechna jest również nieznajomość rynku pracy: oczekiwań pracodawców, nienadążanie za rozwojem technologicznym oraz rozwojem prawnym, np. po dłuższych przerwach w pracy lub wieloletniej pracy w firmach na nierozwojowych stanowiskach - mówi Wawrzyniak. Ryszard Porwich, współwłaściciel Delikatesów Artes w Bielawie, zatrudnia przede wszystkim osoby młodsze. Sam jest już po pięćdziesiątce i jak zapewnia, nie stawia starającym się o pracę warunków dotyczących wieku. - Biorę pod uwagę raczej inne sprawy, tj. chociażby umiejętność kontaktu z klientami, ale do pracy zgłaszają się przeważnie ludzie w wieku 20-40 lat. Starsze osoby to rzadkość. Porwich dodaje, że gdyby osoba w wieku 50+ przyszła z pytaniem o pracę, nie miałaby większych trudności z jej otrzymaniem przy odpowiednim stażu i doświadczeniu w zawodzie. Również w „Piotrze i Pawle" - wg deklaracji Błażeja Patryna, wiek nie powinien być barierą dla szukających zatrudnienia. - Specyfika pracy oferowanej przez naszą sieć charakteryzuje się tym, iż kierujemy ją do osób po prostu chcących pracować, gdzie wiek nie stanowi znacznej przeszkody, a niejednokrotnie wręcz przeciwnie - może być istotnym atutem. Ostatecznie patrzymy na kandydata i jego nastawienie do podjęcia pracy. Wachlarz ofert jest duży: od stanowisk operacyjnych w sklepach - kasjer, sprzedawca, magazynier, po stanowiska kierownicze, tj. szef rejonu, czy kierownik zmiany - mówi Patryn.
Młodzi wyjeżdżają i robią miejsce
Pewien wpływ na zainteresowanie pracodawców osobami starszymi miały zachodzące w ciągu ostatnich kilku lat zmiany na polskim rynku pracy. Pierwszorzędny w tym zjawisku udział miała dość gwałtowna emigracja zarobkowa młodych osób po wejściu Polski do UE. To spowodowało, że pracodawcy łaskawszym, niż do tej pory, okiem spojrzeli na segment potencjalnych pracowników w wieku 50+. Krzysztof Belczyk mówi, że zapotrzebowanie na „doświadczonych" pracowników zaczęły zgłaszać przede wszystkim przedsiębiorstwa i instytucje usługowe, np. banki czy firmy handlowe. - Profil idealnego pracownika ewoluował od młodej, dobrze wykształconej osoby w stronę doświadczonego, wiarygodnego „doradcy", potrafiącego zrozumieć potrzeby klienta. W tej roli bardzo dobrze sprawdzają się osoby w wieku 40-50 lat, ponieważ wraz ze starzeniem się społeczeństwa zwiększać się będzie liczba konsumentów powyżej 50. roku życia. Dlatego rząd przed niespełna rokiem przyjął program „Solidarność pokoleń 50+". Program ma na celu wydłużenie aktywności zawodowej 50-latków i osób starszych poprzez zwiększenie ich atrakcyjności na rynku pracy. Taki pracownik ma być „tańszy w utrzymaniu" dla pracodawcy, osoba 50+ ma mieć też lepszy dostęp do systemu szkoleń umożliwiających podnoszenie kwalifikacji. Na program „Solidarność pokoleń 50+" rząd zaplanował wydatki rzędu 23 mld zł do 2015 r. Działania te mają doprowadzić do osiągnięcia do 2020 r. wskaźnika zatrudnienia dla osób w wieku 55-64 lata na poziomie 50%. Jednak, jak mówi Artur Wawrzyniak, cały czas niewielu pracodawców ma świadomość, że weszły w życie przepisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, ułatwiające zatrudnianie osób po 50. roku życia. Dzięki tym przepisom za osoby, które osiągnęły wiek o 5 lat niższy od ustawowego wieku emerytalnego pracodawcy nie będą musieli płacić składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ponadto w przypadku zwolnienia chorobowego pracowników powyżej 50. roku życia ZUS przejmuje obowiązek wypłacania wynagrodzenia za czas choroby już po 14 dniach, a nie jak ma to miejsce w przypadku osób młodszych - po 33 dniach.
Dzisiejszy problem jutrzejszych „dojrzałych"
„Piotr i Paweł" bardziej niż na działania rządu liczy na możliwość pozyskania dotacji unijnych na rozwój pracowników. - Przygotowując wniosek, nie zapomnieliśmy o tej grupie pracowników i w tym celu specjalnie została założona kategoria szkoleń dla osób z przedziału 50+. W ramach tych programowanych szkoleń chcemy rozwijać umiejętności zarówno tzw. twarde (np. obsługa programów informatycznych), jak i miękkie: komunikacja, obsługa klienta. Chcemy aktywizować te osoby, by czuły się komfortowo w zmieniającym się otoczeniu zawodowym i aby łatwo adaptowały się do zmian w naszych strukturach - mówi Błażej Patryn. Osoby 50+ mogą także same postarać się o zwiększenie swojej atrakcyjności na rynku pracy poprzez uczestnictwo w kursach, dokształcanie się z zakresu obsługi komputera, umiejętności posługiwania się internetem oraz szlifując języki obce. Z prognoz i statystyk wynika, że z biegiem lat liczba pracowników dojrzałych będzie się zwiększała, a to za sprawą starzenia się polskiego społeczeństwa. Jak przypomina Krzysztof Belczyk, wg prognoz, do 2030 r. nastąpi wyraźny spadek liczby osób w wieku produkcyjnym, szczególnie tych pomiędzy 18. a 44. rokiem życia. Liczba pracowników na rynku pracy zmniejszy się w tym okresie o ponad 4 mln. Jednocześnie o około 3 mln wzrośnie odsetek 65-latków. W związku ze starzeniem się społeczeństwa i zmniejszaniem się zasobów ludzkich na rynku pracy, z każdym rokiem będzie wzrastać zainteresowanie generacją 50+. Osoby z tej grupy wiekowej będą mieć kluczowe znaczenie dla funkcjonowania całej gospodarki.