piątek, 10 lutego 2012,
 
FELIETON

Felieton - Owca w wilczej skórze


Autor: Janusz Korwin-Mikke

OWCA W WILCZEJ SKÓRZE

Przed miesiącem ostro zaatakowałem p. prof. Wawrzyńca Kudlowa - uważanego przez wszystkich (a więc i przeze mnie!) za wolnorynkowca. Zaatakowałem właśnie dlatego, bo atakowanie socjalistów za popieranie socjalizmu jest bez sensu. Socjalista to albo łajdak, który kłamie, by zostać wybranym (bo ludzie popierają tych, co obiecują różne „zdobycze socjalne"), albo idiota, który sam w te bzdury wierzy. Tym samym dyskusja z socjalistą nie ma żadnego sensu.

Natomiast p. prof. Kudlow okazał się być owcą w wilczej skórze. Chodzi sobie taki wilk, myślimy, że to groźny obrońca lasu, a tu, proszę: owca, albo wręcz baran. P. prof. Kudlow - przypominam - poparł projekt dopłacania przez administrację pewnego Czerwonego do zakupu nowych samochodów...

...przypominam, że problemy w USA rozpoczęły się w latach 60., gdy rządy zaczęły wydawać nierobom „kartki żywnościowe" oraz dopłacać do kredytów mieszkaniowych „tym, których nie stać na zakup mieszkania". Otóż to, co teraz robi JE Benedykt Hussein Obama, to dokładnie to samo - co oznacza, że za pół roku-rok będzie z tego powodu kolejny kryzys.

Państwo się pytacie: dlaczego mamy wierzyć jakiemuś Korwin-Mikkemu, a nie Wielkiemu Kudlowowi. Odpowiedź brzmi: bo p. Kudlow plótł bzdury. Każdy człowiek, który studiował ekonomię (w Polsce prawie ich nie ma: to, co wykładane jest na polskich i europejskich, i ¾ amerykańskich uczelni to tzw. „ekonomia polityczna socjalizmu", mająca tyle samo wspólnego z ekonomią, co astrologia z astronomią) zdaje sobie sprawę, że np. praktycznie wszyscy szefowie tzw. „Unii Europejskiej" to banda matołów. Trzeba tylko mieć w sobie odwagę owego dziecka, które powiedziało na głos: „Król jest nagi!".

Parafrazując śp. Samuela Langhorne Clemensa (ps. „Mark Twain") można powiedzieć: „Gdy byłem mały, wmawiano we mnie, że każdy może zostać Prezydentem USA; patrząc na p. Obamę stwierdziłem, że jest to prawda". Niestety: tu chodzi nie tylko o p. Obamę, ale o całą „klasę polityczną". Jeśli jednak uważacie Państwo, że poza głosem Korwin-Mikkego chcielibyście mieć wypowiedź jakiegoś innego autorytetu - to proszę bardzo. To samo „Wprost", które zamieściło inkryminowaną wypowiedź p. prof. Kudlowa, zamieszcza wypowiedź innego amerykańskiego ekonomisty, p. Piotra Schiffa - słynnego z tego, że On jako pierwszy przewidział obecny kryzys. Pisze On: „Kryzys w Ameryce (...) nie jest za nami, lecz przed nami. (...) Chodzi o to, że w konsekwencji złej polityki, a w szczególności sztucznych symulacji gospodarki na niewyobrażalną skalę, zamiast pozbyć się problemów, wpadniemy w jeszcze większe. (...) największym problemem Ameryki będzie kryzys dolara. I może się to stać w roku 2010, 2011 (...) Nie mamy żadnej biblii ekonomicznej, do której moglibyśmy się odwołać - umiemy tylko pompować pieniądze w system (...) [„Gotówka za graty"]. To pomysł wyjątkowo idiotyczny. To dokładne przeciwieństwo tego, co powinniśmy robić".

I tak dalej. Czy p. Piotr Schiff czytał Korwin-Mikkego? Nie. Czy Korwin-Mikke czytał Schiffa? Nie. Po prostu: obydwaj mamy w głowach tę samą biblię ekonomiczną - a dwóch ludzi o ścisłych umysłach z tych samych przesłanek wyciąga dokładnie takie same wnioski.

Tymczasem dzisiejsi ekonomiści mają w głowach albo anty-biblię pisaną przez śp. Jana Maynarda Keinsa i Jana Kennetha Galbraitha, albo mają w głowach sieczkę, i kierują się nie jakąkolwiek wiedzą, tylko tym, by powiedzieć to, co spodoba się Większości.

A ponieważ Większość składa się z zacnych babć spod Mławy...




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!