Reportaż - Katowice i Sosnowiec
Autor: Heidi Handkowska
HANDEL W CIENIU KOPALŃ I HUT
GÓRNY ŚLĄSK * ZAGŁĘBIE DĄBROWSKIE
Województwo śląskie zajmuje drugie miejsce pod względem liczby ludności w kraju - 4,9 mln osób. Górny Śląsk to także najlepiej zurbanizowany region Polski. Znajduje się tu najwięcej super- i hipermarketów. Na jeden hipermarket przypada 90 tys. osób. Tymczasem średnia dla kraju według GUS wynosi 130 tys. osób. Handel stanowi także jedno z głównych źródeł zatrudnienia w tym regionie.
Katowice, kojarzone niegdyś jedynie z przemysłem ciężkim, familokami i „Spodkiem", są dziś ośrodkiem wielkomiejskim. Graniczą z dziewięcioma miastami ościennymi, tworząc zespół sąsiedzki skupiający ponad 1,5 mln mieszkańców. Gospodarka Katowic opiera się na sektorze usług. Z ponad 150 tys. zatrudnionych ok. 73% stanowią osoby zatrudnione w tym sektorze. Według struktury branżowej na trzech pierwszych pozycjach, jeśli chodzi o handel, pod względem ilości są: sklepy spożywcze (8325), sklepy wielobranżowe (3250) i sklepy odzieżowe (2600). Z danych statystycznych wynika, iż na jeden sklep przypada ok. 115 mieszkańców. Natomiast sprzedaż detaliczna na jednego mieszkańca to kwota rzędu ok. 7 tys. zł.
Katowice należą do grona największych w Polsce ośrodków miejsko-przemysłowych ze względu na wielkość rynku konsumpcyjnego. Działa tu większość obecnych w Polsce sieci hiper- i supermarketów. W sektorze spożywczym najsilniejszymi operatorami na rynku aglomeracji śląskiej są sieci hipermarketów: Carrefour, Auchan, E.Leclerc, Real oraz Tesco - łącznie 55 placówek.
W ostatnim okresie operatorzy sektora spożywczego wchodzą na rynek z nowymi konceptami, jakimi są supermarkety o powierzchni do 400 m2 lokalizowane z reguły przy dużych osiedlach mieszkaniowych oraz wysokiej jakości delikatesy w prestiżowych lokalizacjach, np. osiedle Bażantów. Wśród innych sieci spożywczych, rozwijających się w Katowicach, należy wymienić także trzy krajowe sieci delikatesów: Alma, Bomi oraz Piotr i Paweł. W mieście znajdują się trzy duże centra handlowe oraz kilka mniejszych. Większość supermarketów jest usytuowana w okolicach osiedli mieszkaniowych.
Do największych centrów handlowo-rozrywkowych należą: CH 3 Stawy, CH Dąbrówka oraz Silesia City Center. - Galerie handlowe w centrum miasta znacząco wpływają na ożywienie nie tylko handlu, ale także spełniają funkcje: rozrywkową i kulturalną. Dążymy jednak do tego, aby obiekty były rozmieszczone równomiernie. Dla miasta - oprócz wpływów z opłat za koncesje na alkohol oraz podatku od nieruchomości - jest to korzyść ze względu na rozbudowę fragmentów ulic, które inwestorzy zobowiązują się wykonać. Wśród mieszkańców Katowic jest wielu zwolenników handlu tradycyjnego, jak i obiektów wielkopowierzchniowych. Wraz ze wzrostem stopy życiowej mieszkańców rosną wymagania co do oferty placówek handlowych. Część mieszkańców lubi robić zakupy w sprawdzonych, zaprzyjaźnionych sklepach osiedlowych, a część w jednym kompleksie, korzystając z szerokiej gamy produktów zróżnicowanych pod względem jakości oraz ceny - mówi prezydent miasta Katowice, Piotr Uszok.
Śródmieście to najbardziej zurbanizowana dzielnica Katowic. Część obiektów to zabytkowe oraz nowoczesne reprezentacyjne budynki. Jednak wciąż jest tu dużo zaniedbanych kamienic oraz szpecącej postkomunistycznej zabudowy. Znajduje się tu również Rynek i główny dworzec kolejowy.
Przy placu Wilhelma Szewczyka w związku z modernizacją dworca kolejowego powstanie centrum handlowo-usługowe o powierzchni 53 tys. m2 oraz ośrodek biznesowy i kulturalny. Projekt obiektu ma nawiązywać do planu katowickiego centrum z okresu przedwojennego. Dzięki trzem alejom o trójkątnym układzie odtworzona będzie pierzeja, jaką w przeszłości tworzyły kamienice. Elementem nawiązującym do historii miasta ma też być narożne wejście do galerii, od strony ul. Stawowej. Planowane otwarcie centrum przewidziane jest na 2012 rok. - Chcemy stworzyć w Katowicach wyjątkowy projekt, który będzie dobrze służył mieszkańcom miasta przez wiele lat. Elewacja centrum zostanie wykonana z perforowanej stali. W ciągu dnia stal poprzez refleksy świetlne i odbijane promienie słońca wtapiać się będzie w istniejącą tkankę miejską. Po zapadnięciu zmroku - przepuszczając światło z wewnątrz, sprawi, że budynek będzie charakterystycznym, rozświetlonym elementem centrum miasta - mówi Barbara Topolska, Dyrektor Generalny Neinver Polska.
Główne ulice handlowe w Katowicach, tj. 3 Maja, Stawowa, Mickiewicza, Staromiejska i Kościuszki tętnią życiem i nie straciły swojego charakteru. W parterach zabytkowych kamienic, oprócz sklepów wielobranżowych renomowanych firm z Polski i z zagranicy, znajdują się restauracje i kawiarnie. Niestety, sklepów spożywczych zaopatrujących mieszkańców i pracujące w pobliżu osoby próżno tu szukać.
Katowice jako miasto wojewódzkie cieszy się największą popularnością wśród inwestorów szukających potencjalnych lokalizacji. Pomimo 5 dużych centrów handlowych, w samych Katowicach oraz 20 innych w aglomeracji śląskiej, atrakcyjność głównych ulic nie maleje. Powierzchnia handlowa w okolicach ul. 3 Maja jest w całości skomercjalizowana, popyt na tego typu lokale przewyższa podaż. Stawki czynszowe nie ulegają zmianie i porównywalne są do stawek proponowanych w centrach handlowych. Przy najdroższych ulicach Katowic czynsze kształtują się na poziomie 120-200 zł/m2. W samym śródmieściu najdroższym i zarazem najbardziej atrakcyjnym rejonem są okolice Placu Miarki wraz z ul. Kościuszki.
- Bliskość CH Silesia City Center wpływa też na poziom czynszów w ścisłym centrum miasta. Zapobiec temu może planowane zamknięcie niektórych ulic dla ruchu kołowego, które stworzy możliwość powstania nowej przestrzeni handlowej o charakterze deptaka. Od paru lat organizowane są dwa razy do roku na ul. Staromiejskiej jarmarki, podczas których promowane są produkty regionalne naszego województwa. Mam nadzieję, że ulica ta w końcu ożyje. W przyszłości dołączą też do niej inne, jak remontowana dziś ul. Mariacka. Chcemy, by życie wróciło do centrum, by nie było tu pusto o godz. 17, gdy zamykane są biura i banki - mówi Piotr Uszok.
Parę przecznic od śródmieścia, na ul. Kościuszki, znajduje się tylko kilka sklepów ogólnospożywczych oraz piekarnia. - Koszty wynajmu i konkurencja to największe bolączki handlowców. Czynsze w lokalach użytkowych, usytuowanych na parterze budynków mieszkalnych, są tu wysokie. Dlatego przyciągają głównie najemców o większych możliwościach finansowych, dla których posiadanie siedziby przy głównych ulicach to wyższy prestiż, np. banki. To prowadzi jednak do jednoczesnej eliminacji drobnych kupców - mówi właściciel sklepu spożywczego przy ul. Kościuszki, który prowadzi go od 25 lat.
Podstawowym atutem pojedynczych placówek handlowych są niskie ceny większości produktów dzięki zaopatrywaniu się w miejscowych hurtowniach. A także to, że właściciele placówek starają się przyciągnąć klientów świeżymi i wysokiej jakości produktami takimi, jak: pieczywo, nabiał, wędliny oraz warzywa i owoce. - Sklep prowadzę od 16 lat, chociaż nie wiem, jak jeszcze długo. Niedawno na ul. Ligonia niedaleko mnie otworzył się supermarket Elea. Mogę liczyć tylko na klienta, który mieszka niedaleko i nie dysponuje dużym zasobem gotówki. Uważam, że trzeba bacznie obserwować rynek i być otwartym na potrzeby klienta. Ostatnio nawet wstawiłem do sklepu zabawki - mówi Jerzy Garus, właściciel sklepu spożywczego przy ul. Jordana.
W Katowicach działa kilka organizacji skupiających środowisko kupieckie. Są to: Regionalna Izba Gospodarcza, Izba Rzemieślnicza oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości, Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości, Zrzeszenie Prywatnego Handlu i Usług, Klub Kapitału Śląskiego, Stowarzyszenie Katowicki Klub Gospodarczy. - Do tej pory nie było żadnych protestów przeciw dużym placówkom handlowym, chociaż przy okazji organizowanych spotkań słyszę krytyczne głosy - zawsze brane pod uwagę przy tworzeniu mapy sieci handlowo-gastronomiczno-usługowych - dodaje Piotr Uszok.
Do miast centralnych aglomeracji górnośląskiej - obok Katowic - zaliczamy także Sosnowiec. Miasto zajmuje 91,2 km2, zamieszkuje je 226 tys. osób. Sosnowiec posiada dobre połączenia i możliwości komunikacyjne. Leży na szlakach drogowych i kolejowych prowadzących z północy na południe i ze wschodu na zachód. W odległości 12 km od centrum miasta przebiega autostrada A-4, którą można udać się w kierunku Wrocławia albo Krakowa. Sosnowiec, mimo widocznych przemian społecznych i gospodarczych, pozostaje w dalszym ciągu dużym ośrodkiem przemysłowym i gospodarczym kraju, chociaż jego obraz został zmieniony. Przez całe lata w krajobrazie gospodarczym miasta dominowało hutnictwo i górnictwo. A obecnie dominują małe i średnie firmy prywatne.
Pierwsze hipermarkety pojawiły się tu w latach dziewięćdziesiątych. Miasto Sosnowiec nie dysponowało wówczas zbyt wieloma terenami inwestycyjnymi. Poupadały państwowe przedsiębiorstwa, fabryki, kopalnie. I to właśnie na tych terenach zaczęły powstawać hipermarkety, które dały sosnowiczanom miejsca pracy. Na terenach hałdy należącej do byłej huty „Katarzyna" powstało CH Plejada z hipermarketem Carrefour, na bagnistych terenach ulokował się Auchan, a sieć Real swój sklep wybudowała na składowisku kopalnianym. W centrum miasta usytuowane zostało jedynie Centrum Rozrywkowo-Handlowe Plaza. Z czasem przy dużych osiedlach mieszkaniowych zaczęły powstawać dyskonty spożywcze - Biedronka (12), Plus (2), Lidl (1).
- W ścisłym centrum takich obiektów nie ma za wiele. O tym, czy będą powstawać w mieście kolejne tego typu placówki zadecyduje prawo rynku, gdyż plan zagospodarowania przestrzennego w tym obszarze działania nie obowiązuje - mówi prezydent miasta Sosnowiec, Kazimierz Górski. Sosnowieckie ulice, które przez lata słynęły z handlu, nie straciły nic z dawnego znaczenia. Ulica Modrzejowska, która jest tzw. Deptakiem miasta, czy też ul. Targowa, wciąż spełniają swoją rolę handlowo-usługową. - Mieszkańcy miasta mają wybór. Mogą dokonywać zakupów w centrach handlowych, ale także w mniejszych placówkach, czy też na targowiskach. Sprzedawcom tam handlującym udostępniono i zorganizowano odpowiednie miejsca na terenie całego miasta - dodaje Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca.
Wędrując półkilometrowym sosnowieckim deptakiem, który rozciąga się od Placu Stulecia aż do zbiegu ulic Małachowskiego, Ostrogórskiej, 1 Maja i Sienkiewicza, pod numerem 3 klientów napotykamy Delikatesy „Carmel", Piotra Świebody, które wyróżniają się nowoczesną stylistyką wnętrza i sporym wyborem asortymentowym: mięso-wędliny, nabiał, pieczywo, warzywa-owoce i stoisko alkoholowe. - Drzwi się u nas prawie nie zamykają. Zawsze jest ruch. Dbamy, aby asortyment towarów w sklepie spełniał oczekiwania nawet najbardziej wymagających osób. Szczególną wagę przywiązujemy do produktów świeżych. Markety nie odebrały nam klientów, ponieważ jesteśmy otwarci na potrzeby kupujących - opowiada pani Ewa, sprzedawca z Delikatesów „Carmel".
Parę przecznic od popularnego deptaka, przy ulicy Dekerta 14, od 4 lat znajduje się sklep spożywczo-monopolowy. - Nasz sklep jest położony niedaleko CH Plaza, gdzie znajdują się delikatesy Delima. Tuż po otwarciu tej placówki straciliśmy wielu klientów. Ale potem wszystko wróciło do normy. Mały sklep, aby zyskał stałe i liczne grono klientów, powinien być dobrze zaopatrzony. Warto mieć nabiał, pieczywo, wędliny, gazety. Nie zaszkodzi trochę warzyw i chemii. Jednak najwięcej można zarobić na piwie i mocniejszym alkoholu oraz papierosach. Konkurujemy z marketami zawsze świeżym i dobrej jakości towarem. Możemy liczyć też na młodzież, która nas odwiedza idąc do kina. Kupują głównie słodycze, napoje i chipsy - mówi pani Agnieszka, sprzedawca ze sklepu spożywczo-monopolowego przy ul. Dekerta.
W niedalekiej przyszłości w mieście na 20-hektarowym terenie powstanie centrum handlowe przypominające rynek. - Na tworzeniu się Sosnowca silne piętno odcisnęła historia. Powstałe wskutek łączenia się przyfabrycznych osad miasto nie wytworzyło w sposób naturalny centralnego placu. Dodatkowo późniejszy gwałtowny rozwój i włączanie kolejnych dzielnic spowodowały, że śródmieście znajduje się obecnie na obrzeżach stolicy Zagłębia Dąbrowskiego. Jest jednak szansa, żeby Sosnowiec doczekał się przestrzeni publicznej z prawdziwego zdarzenia, na terenach pomiędzy ulicami Kukułek i 11 Listopada. Plan przewiduje tu budynki o charakterze mieszkalno-handlowym, ale zgodnie z nim na placu jest miejsce na typowy hipermarket, czyli jeden duży sklep - wyjaśnia prezydent Sosnowca.
Galeria