NAJNOWSZE
WYNIKI BADAŃ
PRASY HANDLOWEJ
Trade Readership
Monitor -
listopad 2009
realizowane przez
światowego lidera
badań rynkowych,
firmę ACNielsen

NAJNOWSZE
WYNIKI BADAŃ
PRASY HANDLOWEJ
Trade Readership
Monitor -
listopad 2009
realizowane przez
światowego lidera
badań rynkowych,
firmę ACNielsen

KOLOROWY ŚWIAT OWOCÓW I WARZYW W SKLEPIE
Stoisko ze świeżymi owocami i warzywami może okazać się prawdziwą atrakcją dla klientów. Trzeba tylko zadbać o odpowiednią ekspozycję oraz o optymalne dla każdego gatunku warunki przechowywania. Jeżeli będziemy przestrzegać kilku podstawowych zasad, obejdzie się bez konieczności wyrzucania nieświeżego towaru. A wtedy zyski mogą przerosnąć nawet najśmielsze oczekiwania.
W jakich warunkach należy przechowywać świeże owoce i warzywa? Niestety, żadne przepisy tego nie regulują, a więc nie mogą nam też posłużyć za wskazówkę. - W odniesieniu do świeżych owoców i warzyw obowiązujące akty prawne nie określają szczegółowych wymagań dotyczących warunków przechowywania tych artykułów - mówi Katarzyna Trojnar z Wydziału Kontroli Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych i Środków Produkcji w Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Warszawie. - Warunki przechowywania owoców i warzyw po prostu powinny zapewniać utrzymanie ich właściwej jakości handlowej. Stąd Katarzyna Trojnar radzi, by szczegółowych informacji na temat parametrów przechowywania szukać w literaturze fachowej. Zarówno warzywom, jak i owocom należy stworzyć odpowiednie warunki i jednocześnie zabezpieczyć je przed mechanicznym uszkodzeniem. Już od dłuższego czasu stosuje się opakowania o małej pojemności, co nieco ułatwia krótkotrwałe przechowywanie. Prawidłowe opakowanie chroni bowiem owoce i warzywa nie tylko przed uszkodzeniami, ale zapewnia odpowiednią wilgotność i temperaturę. Popularną metodą przechowywania i konfekcjonowania owoców i warzyw jest pakowanie ich w mniejsze lub większe siatki. Metoda ta jednak sprawdza się jedynie w przypadku owoców i warzyw trwałych, np. zimowych jabłek, cytrusów, ziemniaków, cebuli i czosnku. Równie dobrym sposobem przechowywania są parciane lub lniane worki, które, podobnie jak siatki, umożliwiają wymianę powietrza, a dodatkowo nie przepuszczają zbyt wiele światła. Natomiast do pakowania warzyw szybko więdnących bardziej przydatne są specjalne, przepuszczające parę wodną i zapobiegające wzrostowi stężenia dwutlenku węgla, worki z folii z otworami. Tak przechowywać można też paprykę i rzodkiewkę, a niektórzy z producentów i handlowców pakują w taką folię również ziemniaki. Jednak w takim przypadku warto pamiętać o tym, że w świetle ziemniaki zielenieją, dlatego lepiej kupować je w folii, która nie przepuszcza światła. W przypadku warzyw nietrwałych całkiem nieźle spełniają swe zadanie tekturowe lub styropianowe tacki, które owija się folią z wyciętymi otworami. Tak się pakuje m.in.: pomidory, pieczarki, pory, kiełki warzywne oraz drobniutko pokrojone świeże warzywa na surówki. Natomiast miękkie owoce, takie jak m.in. truskawki, warto kupować od producenta w kobiałkach lub kartonowych, niczym nieowiniętych, ani nieprzykrytych, wytłaczarkach. Pamiętajmy też, by odbierając konfekcjonowane świeże warzywa lub owoce od dostawcy, sprawdzić zawsze, czy na ich opakowaniach zamieszczone są wymagane we Wspólnocie Europejskiej informacje takie, jak m.in. dane identyfikujące producenta, kraj pochodzenia czy klasa jakości. Najlepiej nie robić zbyt dużych zapasów, kupować łatwo psujące się owoce i warzywa najwyżej na dwa dni, zaś pozostałe, w zależności od tego, jak długo utrzymują świeżość - na trzy dni do tygodnia. Podobnie zresztą jest z surówkami: przechowujmy je tak długo, jak zaleca producent i ani dnia dłużej, niż wynika to z informacji na opakowaniu. - Ponieważ do zbudowania chłodni dopiero się przymierzamy, dłuższe przechowywanie płodów ziemi jest dla nas sporym problemem - mówi Mariusz Bednarek, współwłaściciel rodzinnego sklepu warzywniczo-owocowego przy deptaku 3 Maja we Włocławku. Stąd nigdy nie robimy dużych zapasów, towar kupujemy codziennie i, w zależności od asortymentu, staramy się nie brać go więcej, niż jesteśmy w stanie sprzedać, nim zacznie się psuć. Zgodnie z tym założeniem wszystkie owoce i warzywa, które najszybciej tracą świeżość, trafiają bezpośrednio po przywiezieniu do trzech spożywczych chłodziarek na zapleczu. - W pierwszej kolejności wkładamy tam wszelkie miękkie owoce, zieleninę i rzodkiewki - wymienia Mariusz Bednarek. - Następnie brokuły, fasolkę szparagową i pieczarki. Na koniec gotowe surówki, których w ogóle nie eksponujemy na sklepie, tylko informujemy klientów, jakie mamy, oraz świeże, zawsze atestowane soki, których również nie wystawiamy w sali sprzedaży, a tylko ratujemy się ekspozycją z pustych butelek. - Banany staramy się kupować od renomowanych firm i zawsze w końcowej fazie dojrzewania: żółte z lekko zielonkawym odcieniem - dzieli się doświadczeniem pan Mariusz. - Mamy wtedy gwarancję, że banan będzie żółty i nie ściemnieje. Przechowujemy je w temperaturze pokojowej, przez 2-3 dni. Podobnie radzi też sobie z tym asortymentem Ewa Jandziś, właścicielka kilku sklepów spożywczych „Bewa" na Podkarpaciu. - Najważniejsze, by owoce i warzywa były dobrze przechowywane już w chłodniach, nim trafią do sklepów - mówi.-Zdarza się, że np. banan, gdy ma styczność z pokojową temperaturą,to zbyt szybko dojrzewa. Dlatego też przechowuję je w chłodnej piwnicy lub w chłodni samochodowej, w temperaturze ok. 10 st. C i jestem wierna sprawdzonym dostawcom. Natomiast jabłka oraz jarzyny na początku sezonu kupuję tylko na 2-3 dni i przechowuję w temperaturze ok. 15 st. C. Pomidory pani Ewa kupuje zwykle na dwa dni, chyba że ma gwarancję, że partia jest świeżo zerwana. Wtedy robi już zapas aż na 5 dni. Pieczarki przechowuje góra 2-3 dni i zawsze w ciemnych chłodniach, bo w przeciwnym wypadku czernieją. Natomiast natkę pietruszki i koperek sprowadza tylko przed weekendem i wkłada do naczynia z wodą. Bez względu na to, jaką dysponujemy powierzchnią sprzedaży, warto, aby stoisko ze sprzedawanymi przez nas owocami i warzywami przyciągało wzrok nie tylko dużą ilością asortymentu, ale i jego świeżością. Aby tak było, należy się zaopatrzyć w odpowiednie, najlepiej profesjonalnie oświetlone, regały i lady chłodnicze, oraz stworzyć owocom i warzywom właściwe warunki na zapleczu. A także, co oczywiste, bardzo starannie wybierać towar, który zaoferujemy potem naszym klientom. O ile pozwala na to metraż, dobrze zaopatrzyć się w gondole, zapewniające z każdej strony dostęp do produktów. Bardzo dobrym rozwiązaniem są też nowoczesne regały owocowo-warzywne z systemem chłodzenia, w tym także nawilżające asortyment suchą parą. Są one drogie, ale ponieważ dzięki nim eksponowane produkty długo zachowują świeżość, inwestycja z czasem się zwraca. Jeżeli jednak nasz sklep jest na to zdecydowanie za mały, ustawmy w nim solidne, przyścienne regały, które udźwigną ciężkie skrzynki. Dobrze by było, gdyby ich półki zostały wykonane z materiału niepodatnego na zarysowania i odpornego na kwas oraz wilgoć, najlepiej z atestowanej stali nierdzewnej. Skrzynki, by dobrze wyeksponować towar, powinniśmy ustawiać ukośnie, a jeśli pozwalają nam fundusze, warto na tylnej ścianie regału zamocować lustra, które stworzą wrażenie obfitości. Takie stoisko najlepiej ustawić tuż przy wejściu, by skupić na nim uwagę klienta, zanim przystąpi do pozostałych zakupów. Wykładając na półkę produkty, należy zawsze sprawdzić, czy któreś z warzyw lub owoców nie są uszkodzone i natychmiast takowe usunąć, by nie dopuścić do psucia się pozostałych. Taką kontrolę skrzynek winniśmy przeprowadzać nawet kilka razy dziennie i jednocześnie na bieżąco uzupełniać w nich braki, tak aby towar nie sprawiał wrażenia przebranego. Ponadto, w żadnym wypadku nie należy wystawiać towaru zakurzonego lub nieoczyszczonego z ziemi, bo odstręcza to od zakupów. Tak samo jak brudne skrzynki, pełne piachu lub pałętających się resztek łodyg, liści, łupin i ogonków. Ekspozycja musi być zawsze czysta i uporządkowana. A jeśli ją jeszcze na dodatek ładnie zakomponujemy, to klient z przyjemnością będzie na stoisko wracał.
Marcin Nowak
Dyrektor Generalny
Chiquita Poland Sp. z o.o.
Marka Chiquita kojarzy się polskim konsumentom z bananami i najwyższą jakością. Na każdym etapie procesu technologicznego dbałość o jakość jest dla nas najważniejsza: od ręcznego sortowania na plantacjach, poprzez transport morski na statkach z kontrolowaną atmosferą, po właściwe dojrzewanie. Dzięki temu banany Chiquita zachowują dłużej świeżość na sklepowej półce. W sklepie należy obchodzić się bardzo delikatnie z bananami oraz zapewnić im warunki wykluczające nagłe zmiany temperatury i przeciągi. Optymalna temperatura do ich przechowywania to 13,5-16 st. C. Bardzo ważny jest też sposób eksponowania bananów na półce. Chiquita dostarcza sklepom regały, które zapewniają optymalne warunki do ich ekspozycji. Banany powinny być wykładane w jednej warstwie, koronkami do góry, by konsument mógł uchwycić najmocniejszą część kiści, nie uszkadzając bananów.
Zbigniew Grześkowiak
właściciel firmy Grześkowiak
Firma Grześkowiak od samego początku szczególną uwagę zwraca na zapewnienie naszym produktom optymalnych warunków przechowalniczych, a także na efektowną ich ekspozycję. Dlatego też od lat oferujemy naszym klientom możliwość skorzystania z naszych ekspozycyjnych urządzeń chłodniczych, które spełniają oba wspomniane warunki. Niebagatelne znaczenie ma tu także nasza nowoczesna flota samochodów chłodni, która każdego dnia dociera do placówek handlowych od Świnoujścia do Zakopanego, co sprawia, że nasze świeże produkty w odpowiedniej temperaturze, regularnie i zgodnie z zapotrzebowaniem trafiają do naszych kontrahentów, którzy nie muszą się martwić o dodatkową powierzchnię w magazynie chłodniczym.
Waldemar Małyska
Sales Manager
HL Display Polska
Sp. z o.o.
Ekspozycja owoców i warzyw to także produkty sypkie. Do kłopotliwych w eksponowaniu produktów należą m.in. orzechy i bakalie, suszone owoce, groch, fasola, itp. Są to produkty zazwyczaj sprzedawane na tzw. wagę lub w paczkach. Kłopot z nimi polega na takim skonstruowaniu ekspozycji, aby wygodnie i estetycznie klienci mogli odmierzyć sobie żądaną ilość produktu. Ważnym aspektem jest tu także wyeksponowanie w czytelny sposób cen i opisów produktów. Wszystkie te problemy rozwiązuje nowy system HL Display - pojemniki typu Bulk Bins. Wykonane z doskonałego tworzywa (poliwęglan), posiadające atest na kontakt z żywnością i co najważniejsze - niebagatelny pomysł podawania towaru dla klientów. Istnieją dwie wersje pojemników - pierwsze grawitacyjne oraz drugie tradycyjne z łopatką. Pojemniki grawitacyjne pozwalają na swobodny lub porcjowany wysyp produktu. Z kolei pojemniki tradycyjne posiadają specjalną łopatkę pozwalającą na dokładne przeniesienie produktu do torebki foliowej. Jeden regał wyposażony w Biny przy lepszej ekspozycji produktów zajmuje o ponad połowę mniej miejsca ekspozycyjnego. W odróżnieniu od „akrylowych" stałych pojemników, system Binów można łatwo zdemontować! Różnorodność rozmiarów pozwala wyposażyć każdy rodzaj punktu sprzedaży detalicznej.