Wywiady - Rozmowa z Leszkiem Baciem, Prezesem Zarządu spółki Bać-Pol
Autor: Jacek Ratajczak
ZAWSZE WYWIĄZUJE SIĘ Z NASZYCH DEKLARACJI
Jacek Ratajczak: Panie Prezesie, jeszcze rok temu sieć handlowa Bać-Pol sama planowała zwiększyć przychody dzięki przejęciom, nie wykluczano również wejścia na giełdę. W planach była budowa ogólnopolskiej Grupy Kapitałowej, skupiającej firmy dystrybucyjne i detaliczne. Fuzja z Rabatem Pomorze to niespodziewany zwrot akcji i odwrócenie sytuacji. Czy Bać-Pol w dotychczasowej formule wyczerpał możliwości rozwoju?
LESZEK BAĆ: To nie jest odwrócenie sytuacji. Ewentualna fuzja z firmą Rabat Pomorze to wręcz przyspieszenie działań nad budową ogólnopolskiej Grupy Kapitałowej. A ponieważ dotyczy to podmiotów o porównywalnym potencjale, może to być realizowane poprzez fuzję, a nie przejęcie. Temat upublicznienia akcji pozostaje również jak najbardziej aktualny. Jednak czy on nastąpi, zależy nie tylko od nas, ale również od ogólnej sytuacji na rynkach kapitałowych.
Wcześniej Bać-Polem były zainteresowane dwie inne, konkurencyjne grupy handlowe: Emperia i Eurocash. Co zadecydowało o wyborze Rabatu Pomorze, wchodzącego w skład Grupy Bomi?
Chciałbym z całą stanowczością podkreślić, że nie ma mowy o żadnym przejęciu przez Rabat Pomorze. Tak jak wspomniałem, może nastąpić fuzja - na partnerskich zasadach - dwóch firm dystrybucyjnych o porównywalnym potencjale. Rabat Pomorze to firma działająca na terenach, na których nie funkcjonuje Grupa Kapitałowa Bać-Pol. Stanowi zatem idealne uzupełnienie do budowania ogólnopolskiej struktury i przy procesie połączenia nie mam obaw o zmniejszenie efektów synergii, wynikające z nakładania się obszarów działania.
Zdaniem analityków rynku Bać-Pol był skazany na taki ruch, nie miał alternatywy. Czy dziś o sukcesie mogą marzyć wyłącznie firmy inwestujące jednocześnie w rozwój sieci dystrybucyjnej i detalicznej. Ten drugi człon w przypadku Bać-Polu reprezentowała sieć franczyzowa „Słoneczko", ale to było zbyt mało, jak na potrzeby rozwijającego się dystrybutora.
Grupa Kapitałowa Bać-Pol cały czas miała i ma inne, alternatywne plany. W Polsce istnieje kilka organizacji dystrybucyjnych o porównywalnym potencjale i równie dobrze pasujących terytorialnie do naszej struktury. To samo dotyczy działań franczyzowych. Właśnie teraz finalizujemy rozmowy, których efektem będzie to, że w Grupie Kapitałowej Bać-Pol znajdzie się bardzo silna marka sieci franczyzowej i spółka zarządzająca tą siecią.
Bać-Pol to hurtownie typu Cash & Carry. Ten model działania, czyli sprzedaż za gotówkę i odbiór towaru własnym transportem, to gwarancja niskich cen. Ma jednak złe strony - większość detalistów kupuje także w innych hurtowniach, tam gdzie taniej, a mięso, pieczywo czy owoce zamawia u pojedynczych dostawców. Czy w tej sytuacji nie warto zastanowić się nad zmianą systemu sprzedaży?
Bać-Pol prowadzi sprzedaż zarówno w systemie Cash & Carry, jak i w systemie sprzedaży aktywnej. Przy czym w zakresie sprzedaży aktywnej szczególny nacisk kładziemy na rozwój sprzedaży produktów nabiałowych i tłuszczowych. Czyli na to, co zawsze było mocną stroną firmy Bać-Pol. Oba kanały sprzedaży są równie ważne.
Bać-Pol to rodzinna firma z tradycjami, która istnieje od 1990 r. Oparta w 100% na polskim kapitale. Czy działając przez tyle lat mógł Pan swobodnie rozwijać swój biznes, nie natrafiając na przeszkody w postaci uciążliwych przepisów, kontroli? Co jest obecnie największą barierą w prowadzeniu przedsiębiorstwa w Polsce?
Prowadząc przedsiębiorstwo zawsze jest się skonfrontowanym z różnymi przeszkodami. Uciążliwość przepisów przejawia się przez ciągłe próby ich „ulepszania" poprzez różne nowelizacje i akty wykonawcze. Niestety, zamiast coś ulepszyć, z reguły powoduje to dalsze zagmatwanie przepisów i trudności we właściwej ich interpretacji. Sądzę, że przydałoby się znaczne ich uproszczenie. W tym myśleniu nie jestem zapewne zbyt oryginalny, gdyż takie zdanie podziela większość przedsiębiorców.
Ostatnio otworzył Pan kolejny oddział w Dębicy. Czy fuzja z Rabatem Pomorze wymusi i przyspieszy otwieranie kolejnych oddziałów oraz hal Cash & Carry. Jest to konieczne, aby Bać-Pol mógł objąć zasięgiem swojej sieci dystrybucyjnej cały kraj. Czy podjęto już wstępne decyzje w kwestii lokalizacji kolejnych centrów dystrybucyjnych?
Będziemy otwierali kolejne hale Cash & Carry. Uważam, że umiejętność sprawnego zarządzania halami jest jednym z wielu atutów firmy Bać-Pol. Fuzja z Rabatem Pomorze nie spowoduje żadnych zmian w zakresie realizowanej strategii. Jak wiadomo, Rabat Pomorze nie prowadzi sprzedaży w tym kanale. Posiadane przez Bać Pol know-how w zakresie sprzedaży Cash & Carry umożliwi wręcz, na terenach działania Rabatu Pomorze, zdynamizowanie rozwoju sprzedaży w tym kanale w oparciu o potencjał centrów logistycznych Rabatu.
Po formalnym połączeniu Rabatu Pomorze z Bać-Polem planowane jest wejście na giełdę. Na jakie inwestycje nowy podmiot przeznaczy w pierwszym rzędzie środki pozyskane z emisji akcji na giełdzie?
Nowy podmiot będzie chciał zakończyć procesy konsolidacyjne poprzez zakup i przyłączenie do Grupy Kapitałowej dwóch silnych lokalnych podmiotów dystrybucyjnych. Oczywiście najbardziej interesują nas firmy specjalizujące się w dystrybucji nabiału i tłuszczów. Poza tym będziemy rozwijali działania sieci franczyzowych działających w strukturze Grupy Kapitałowej.
Bać-Pol duże znaczenie przywiązuje do działań zgodnych z zasadami etyki, do przestrzegania uczciwych reguł gry. Jakimi osiągnięciami w obszarze społecznej odpowiedzialność biznesu możecie się pochwalić?
Zawsze wywiązujemy się z naszych deklaracji. Dotyczy to zarówno kontrahentów, jak i pracowników. Każdy powinien mieć świadomość, że Bać-Pol zawsze dołoży maksimum starań i zaangażowania w zrealizowanie swoich zobowiązań.
W ofercie handlowej posiadacie zarówno produkty największych firm branży spożywczej, jak i mniejszych firm regionalnych oraz produkty marki własnej. Czy po fuzji nastąpią zmiany w ofercie, czy nadal będziecie stawiać na nabiał i produkty tłuszczowe, które były dotąd waszą mocną stroną?
Nabiał i produkty tłuszczowe nadal będą naszym priorytetowym asortymentem. Niemniej będziemy intensywnie rozbudowywali dostępność szerokiej oferty artykułów ogólnospożywczych, takich jak: słodycze, kawy i herbaty, przetwory, koncentraty spożywcze, itp. Tego oczekują od nas nasi klienci.
Czy internetowy kanał dystrybucji, który funkcjonuje w waszych hurtowniach, ma szansę stać się dominującym na rynku produktów FMCG, czy będzie tylko uzupełnieniem tradycyjnej dystrybucji?
Nie sądzę, aby w najbliższym czasie internetowy kanał komunikacji z klientem stał się dominujący na rynku produktów FMCG. Niemniej będzie on intensywnie rozwijany, gdyż umożliwia firmom dystrybucyjnym i ich klientom znaczące obniżenie kosztów w łańcuchu logistycznym, a tym samym stwarza dodatkowe możliwości rozwoju współpracy z klientami.
W jakim kierunku - Pana zdaniem - pójdzie rynek hurtowy i detaliczny FMCG w najbliższych latach? Jaka część detalu pozostanie poza strukturami sieciowymi i czym będzie Pan chciał przyciągnąć tych klientów?
Sądzę, że nastąpi dalsza koncentracja i zacieśnianie współpracy firm dystrybucyjnych z detalem poprzez sieci franczyzowe. W ramach tych działań firmy dystrybucyjne staną się, narówni z niezależnymi detalistami, współodpowiedzialne za budowanie sprzedaży z półki do konsumenta. Niemniej uważam, że przez długie lata będzie na rynku miejsce na silne lokalne sieci. Będą same zajmowały się budowaniem sprzedaży do konsumenta, przy czym będą poszukiwały silnych firm dystrybucyjnych, które zabezpieczą im obsługę logistyki zakupów przy bardzo wysokiej skuteczności realizacji dostaw (na poziomie 95%) i przewidywalnych kosztach. Tym klientom będziemy chcieli w szczególności zaproponować całościową, kompleksową obsługę logistyczną i sprzedażową w zakresie naszych sztandarowych produktów, czyli produktów nabiałowych i tłuszczowych. Oczywiście będziemy również w stanie, na ich życzenie, udostępniać im nasz potencjał logistyczny (w zakresie zakupów, składowania i dostaw) do obsługi innych kategorii produktów.
Dziękuję za rozmowę.