piątek, 10 lutego 2012,
 
WYWIADY

Rozmowa z Prezesem Zarządu Lewiatan Holding S.A. - Wojciechem Kruszewskim, Prezesem Zarządu Lewiatan Śląsk - Krzysztofem Stroblem oraz byłym Prezesem Zarządu Lewiatan Dolny Śląsk, a obecnie Członkiem Zarządu Lewiatan Śląsk - Mariuszem Latusem.


Autor: Jacek Ratajczak

TRZY OBLICZA LEWIATANA

Franczyzowa sieć Lewiatan doskonale radzi sobie na rynku. Po wejściu w struktury Grupy Handlowej Emperia Holding obie strony fuzji zyskały na połączeniu. Na tym jednak nie koniec zmian. Od 1 października spółka operatorska Lewiatan Śląsk przejęła inną spółkę Lewiatan Dolny Śląsk. Co z tego wynikło i jakie są plany całego holdingu Lewiatan? Redaktor Naczelny „Poradnika Handlowca" Jacek Ratajczak rozmawia kolejno z Prezesem Zarządu Lewiatan Holding S.A. - Wojciechem Kruszewskim, Prezesem Zarządu Lewiatan Śląsk - Krzysztofem Stroblem oraz byłym Prezesem Zarządu Lewiatan Dolny Śląsk, a obecnie Członkiem Zarządu Lewiatan Śląsk - Mariuszem Latusem.

 

Wojciech Kruszewski,

Prezes Zarządu Lewiatan Holding S.A.

 

Jacek Ratajczak: Lewiatan jest od lat jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się sieci franczyzowych. Wybraliście opcję połączenia z Grupą Handlową Emperia. Czy korzystacie już z efektu fuzji?

WOJCIECH KRUSZEWSKI: Istotnie, w ciągu 15 lat tworzenia firmy, Lewiatan wyrósł na silną i dobrze zorganizowaną sieć handlową. Jednym z milowych kroków w rozwoju Lewiatana jest właśnie fuzja z Emperią, która jest większościowym akcjonariuszem Lewiatana Holding S.A. od czerwca ubiegłego roku. Połączyła nas wspólna wizja przyszłości polskiego handlu. Razem tworzymy największą grupę handlową z polskim rodowodem, która pomaga kupcom skutecznie konkurować na rynku. Związki kapitałowe, strukturalne i organizacyjne z Emperią pozwalają stworzyć solidne fundamenty do dalszego rozwoju Lewiatana. Otwierają się przed nami możliwości obniżania kosztów logistycznych na linii magazyn dystrybucyjny - sklep, razem wypracujemy atrakcyjniejsze warunki współpracy handlowej z producentami i dostawcami towarów. W dużej grupie łatwiej też negocjować korzystniejsze warunki zakupu materiałów i usług niezbędnych w działalności handlowej, jak: ubezpieczenia, telekomunikacja, kredyty, komputery, wyposażenie sklepów, czy też inne materiały eksploatacyjne. Działamy etapowo, skrupulatnie wykonujemy kolejne zadania konsolidacyjne, które już przekładają się na konkretne korzyści dla sklepów, bo przecież to sklep jest podmiotem w mariażu z Emperią.

Czy proces decyzyjny, który teraz jest wielostopniowy: Grupa Emperia - Lewiatan Holding - Lewiatan regionalny nie utrudnia i nie spowalnia działania? Jaki jest zakres swobody na najniższym szczeblu - na poziomie sklepu?

Nie obserwujemy utrudnienia, czy też spowolnienia procesu decyzyjnego po zawarciu umowy konsolidacyjnej. Intencją Lewiatana Holding i Emperii Holding było zachowanie autonomii i tożsamości Polskiej Sieci Handlowej Lewiatan, jak i innych sieci detalicznych, działających obecnie w ramach struktur Grupy. Nie przewidujemy też znaczących zmian w konstrukcji franczyzy, gdyż działamy w myśl zasady, że nie zmienia się tego, co dobrze funkcjonuje i dynamicznie się rozwija. Również zakres samodzielności decyzji podejmowanych na poziomie sklepu pozostał niezmieniony. Współpraca z Grupą Handlową Emperia, jak również z naszymi innymi partnerami handlowymi, opiera się wyłącznie na zasadach rynkowych. W interesie naszego Partnera Strategicznego jest ustalanie konkurencyjnych warunków handlowych, które skłaniać będą sklepy do współpracy, a tym samym posłużą rozwojowi Grupy Emperia.

Wspomniał Pan niedawno w prasie branżowej o poszerzeniu pakietu franczyzowego. W jakim kierunku pójdą te zmiany?

O jakości pakietu franczyzowego Polskiej Sieci Handlowej Lewiatan najlepiej świadczy fakt, iż niemal każdego dnia notujemy otwarcie kolejnej nowej placówki. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy spocząć na laurach. Dążymy do tego, aby oferować sklepom możliwie najwięcej centralnych i regionalnych kontraktów handlowych oraz sukcesywnie poszerzać i polepszać ofertę produktów marki własnej. Jako jedyna sieć franczyzowa przeprowadzamy kampanie reklamowe w mediach na dużą skalę, wspierając sprzedaż w naszych sklepach. Nasze placówki handlowe mogą korzystać również z szeregu umów okołobiznesowych obejmujących m.in. zakup elementów wyposażenia sklepu i materiałów eksploatacyjnych, usługi bankowe, ubezpieczeniowe, telekomunikacyjne, itp. Nie znam też innej sieci franczyzowej, która tak jak Lewiatan zapewnia sklepom ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Uważam zatem, że sieć Lewiatan jest silnym, dobrze zorganizowanym partnerem z szeroką ofertą skierowaną do podmiotów zainteresowanych współpracą.

Tradis (dystrybutor hurtowy powstały na bazie Emperii, należący do grona największych firm w branży) uporządkował już swoje struktury. Czy podział na makroregiony spełnia oczekiwania waszej sieci w zakresie dystrybucji?

Dokonanie podziału na makroregiony jest zdecydowanie korzystnym rozwiązaniem. Taka struktura pozwala chociażby na obniżenie kosztów logistycznych, a co za tym idzie, obniżenie cen dla odbiorców detalicznych. Daje także możliwość lepszego dostosowywania oferty do potrzeb lokalnych rynków, czy też szybszego reagowania na działania konkurencji. Z pewnością jeszcze dużo wyzwań stoi przed Zarządem Tradisu. Jednak należy podkreślić i pogratulować skutecznych zmian, jakie już zostały dokonane.


Krzysztof Strobel,

Prezes Zarządu Lewiatan Śląsk

 

Jacek Ratajczak: Z dniem 1 października 2009 r., po przyłączeniu Lewiatana Dolny Śląsk, staliście się największą spółką operatorską w holdingu Lewiatan. Czy jest to wyjątek, czy początek tendencji budowania silnych makroregionalnych spółek operatorskich?

KRZYSZTOF STROBEL: Nie jest wyjątkiem na rynku połączenie podmiotów gospodarczych, które na tym połączeniu wzajemnie korzystają. Nie można tu mówić o jakimś specjalnym trendzie w ramach Lewiatana. Wzmocnienie pozycji rynkowej poprzez połączenie sił i możliwości, to naturalny proces gospodarczy oraz, a może przede wszystkim, nowe, większe możliwości poszerzania oferty działania przy racjonalizacji kosztów. Oszczędności będą służyć naszym franczyzobiorcom i tym samym korzystnie oddziaływać na konkurencyjność naszych placówek handlowych na rynku franczyzowym w Polsce, ale najważniejsze - wzbogacą misję całego Lewiatana, którego jedną z fundamentalnych zasad jest zapewnienie jak najlepszej oferty dla konsumentów.

Na polskim rynku działają różne modele franczyzy. W uproszczeniu można wyróżnić tzw. twardą i miękką. Która z nich ma większą szansę na rozwój i która będzie preferowanaw sieci Lewiatan?

Uproszczenia są niebezpieczne. Rynek, ludzie, przedsiębiorcy i konsumenci są zróżnicowani. Rynek jest odbiciem społeczeństwa, a ono jest złożone z jednostek. Odpowiadamy na zapotrzebowanie naszych klientów. Jesteśmy szczególnie wyczuleni na potrzeby klienta z sąsiedztwa. Nie traktujemy go jak klienta, ale jak przyjaciela. I nie jest to kalkulacja. Można powiedzieć, że żyjemy razem z naszymi konsumentami, jak z sąsiadami. Funkcjonujemy we wspólnej bliskości, a naszym zadaniem jest umilić codzienność. Znamy naszych sąsiadów, ich rodziny, często wszystkich z imienia. Są to relacje, które nie dają się przeliczyć na pieniądze, ale na dobrze rozumianą symbiozę. Definicja modelu gospodarczego nie ma znaczenia. Ważne, że nasz sąsiad jest zadowolony - wówczas to jest także nasze zadowolenie, taka staropolska kupiecka radość.

Sklepy sieci to placówki handlowe zlokalizowane „po sąsiedzku", czyli w pobliżu miejsca zamieszkania klientów. „Lewiatan to mój dobry sąsiad" - to motto waszego działania. Jak osiągnąć sukces w warunkach zaostrzonej konkurencji?

Jak już mówiłem, nasze motto to człowiek. Traktujemy każdego klienta indywidualnie. Dlaczego? Ponieważ go znamy i on nas zna. Nigdy nie stosowaliśmy wyrachowanych sztuczek marketingowych. Teraz to procentuje. Świadomość klientów na przestrzeni ostatnich 10 lat szalenie wzrosła. Nie tylko w zakresie technik sprzedaży, ale i produkcji, jakości, czy też inżynierii FMCG. Nasi klienci dziś wiedzą, że kiedyś zostali oszukani. Jak to w życiu, uczciwość w końcu triumfuje. Jesteśmy największą siecią franczyzową w Polsce. Znamy naszych klientów i dla nich jesteśmy. Miarą i wektorem naszego sukcesu jest personalizacja oferty przy zachowaniu jakości i bardzo dobrej ceny za produkt.

 

Mariusz Latus

były Prezes Zarządu Lewiatan Dolny Śląsk,

obecnie Członek Zarządu Lewiatan Śląsk

 

Jacek Ratajczak: Jakie czynniki zadecydowały o przejęciu Lewiatana Dolny Śląsk przez Lewiatana Śląsk? Kiedy podjęto decyzję?

MARIUSZ LATUS: Aby mówić o czynnikach, należy wrócić do historii Spółki Lewiatan Dolny Śląsk. W 2004 r., gdy obejmowałem funkcję Prezesa w Zarządzie Lewiatan Dolny Śląsk wraz z Grzegorzem Banachowiczem, spółka była na skraju upadłości, nie było wypłat retrospekcji dla sklepów, nie mieliśmy dystrybutora Marki Własnej dla 35% sklepów. Nie było również możliwości realizowania kontraktów, które Lewiatan Holding podpisywał z producentami. Nie mogliśmy organizować pro mocji, przeszkadzał brak dobrej dystrybucji. W tym samym czasie inne spółki Lewiatana, które miały wsparcie w mocnych dystrybutorach dynamicznie się rozwijały, natomiast Lewiatan Dolny Śląsk walczył o przetrwanie i o odbudowę dobrego wizerunku. Skutkiem tego były duże różnice między spółkami w działach technologii, informatyzacji, analiz, szkoleń, itp. W 2009 r. często rozmawiałem z Radosławem Skowierzakiem (Przewodniczącym Rady Nadzorczej Lewiatan Holding) o potrzebach, jakie ma Lewiatan Dolny Śląsk. W związku z tym, że Spółka Lewiatan Śląsk jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się spółek w całym Lewiatanie, Radosław Skowierzak w lipcu 2009 r. zaproponował połączenie Lewiatana Śląsk z Lewiatanem Dolny Śląsk, na co chętnie się zgodziłem, widząc, ile dzięki temu mogą zyskać uczestnicy sieci. W tym miejscu dodam, że sam jestem właścicielem dwóch sklepów.

Czy łatwo było zrezygnować z funkcji Prezesa, jak zareagowali właściciele sklepów i pracownicy na połączenie?

Nie przywiązuję szczególnej wagi do stanowiska, dla mnie ważne jest to, co mogę zrobić dla sklepów. Wszelkie zmiany wywołują niepokój i to jest naturalne. Właściciele sklepów oraz pracownicy bardzo miło mnie zaskoczyli, gdyż po ogłoszeniu chęci połączenia spółek, wielu z nich chciało „walczyć" o moją pozycję w nowych strukturach i okazywali poparcie, choć tego nie oczekiwałem, ale jestem im niezmiernie wdzięczny. Pomysł połączenia większość sklepów oceniła pozytywnie, niektórym mogło się wydawać, że coś tracimy, jednak pragnę wszystkich uspokoić, że tak nie jest. Jestem głęboko przekonany, że w bardzo krótkim czasie nowa spółka będzie liderem nie tylko na Śląsku, ale również na Dolnym Śląsku.

Jakie korzyści z tej fuzji widzicie już teraz, a jakich spodziewacie się w najbliższej przyszłości?

Na dzień dzisiejszy jesteśmy największą spółką w strukturze całego Lewiatana, połączenie dało nam większy potencjał, a co za tym idzie ogromne możliwości negocjacji zarówno z dostawcami, jak i producentami. Najcenniejszą korzyścią jest jednak poznanie nowych ludzi otwartych na współpracę i chętnych do wymiany wieloletnich doświadczeń, co w przyszłości zaowocuje możliwością zaproponowania nowoczesnego pakietu franczyzowego dla najbardziej wybrednych franczyzobiorców, aby mogli bezpiecznie prowadzić swoje sklepy w tak nowoczesnej sieci, jaką jest Lewiatan.




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!