piątek, 10 lutego 2012,
 
TEMAT MIESIĄCA

Problemy przedsiębiorców - Chora Temida


Autor: Rafał Boruc

CHORA TEMIDA

Niewydolne prawo i infrastruktura prawna to jeden z najpoważniejszych problemów w prowadzeniu działalności gospodarczej w Polsce. Pierwszą barierą okazuje się trudny dostęp do prawnika. Gdy przedsiębiorca znajdzie już odpowiedniego adwokata i uda mu się skierować sprawę do sądu, pojawia się druga przeszkoda - przewlekłe postępowania sądowe. To jeszcze nie koniec. Gdy sąd wyda już pozytywny wyrok, pojawia się kolejna bariera - brak możliwości skutecznego i szybkiego egzekwowania wyroków. Mimo obietnic kolejnych rządów, że będzie lepiej, poprawy nie widać.

W Polsce zarejestrowanych jest niespełna 9 tys. adwokatów (osiem razy mniej niż w Waszyngtonie, stolicy USA). Jeden przypada na 4,2 tys. obywateli. Tymczasem w Holandii jeden adwokat statystycznie musi obsłużyć 500 osób, w Izraelu - 240, w Stanach Zjednoczonych - 200. Znacznie lepiej niż w Polsce jest na Litwie, gdzie adwokat przypada na mniej niż 3 tys. osób. To ogromne zacofanie w dostępie do pomocy prawnej w niewielkim stopniu niwelują radcowie, których jest ok. 20 tys. Szkopuł w tym, że większość radców pracuje w firmach, nie prowadząc kancelarii. W dodatku mogą klientów reprezentować jedynie w sprawach cywilnych, ale już nie w karno-skarbowych, z jakimi przedsiębiorcy mają często do czynienia. Negatywne skutki tej sytuacji - także finansowe - odczuwają przede wszystkim drobni przedsiębiorcy, których nie stać na utrzymywanie adwokata czy radcy prawnego, a potrzebują pomocy prawnej. Dobitnie dowodzi tego przykład właściciela niewielkiej hurtowni specjalistycznej w Łodzi, który od 4 lat stara się o odzyskanie pieniędzy od jednej z dużych sieci handlowych. - Kilku adwokatów po wzięciu pieniędzy za poradę prawną odmówiło prowadzenia sprawy, tłumacząc się stosunkowo niewielką kwotą sporu i natłokiem innych zajęć. W końcu znalazłem prawnika, który zajął się moim problemem. Napisał pozew i po niemal 2 latach sprawa trafiła na wokandę. Kilka dni przed rozprawą adwokat powiadomił mnie, że w zastępstwie pojawi się na niej jego kolega, który podobno lepiej zna się na sprawach gospodarczych - opowiada, proszący o zachowanie anonimowości, przedsiębiorca. Ów zastępca umówił się z klientem godzinę przed rozprawą, aby ustalić linię prowadzenia sprawy. Z aktami zapoznawał się już na sali podczas rozprawy. Efekt był taki, że z braku części dokumentów sąd odroczył rozprawę na kolejne pół roku. Wprawdzie na niej zapadł wyrok korzystny dla hurtownika, ale pieniędzy do dzisiaj nie zobaczył. - Po niemal 4 latach i odwołaniu się pozwanego, wciąż czekam na ostateczne zakończenie sprawy - opowiada handlowiec z Łodzi. Aby nie tylko przedsiębiorcy, ale także prywatni obywatele mieli zagwarantowany swobodny dostęp do usług prawniczych, w Polsce powinno działać 40-50 tys. adwokatów (na jednego przypadałoby wtedy około tysiąca potencjalnych klientów) i tyle samo radców prawnych. Tymczasem polska adwokatura usiłuje zachować dzisiejszy stan rzeczy. 1000 dni czeka się w Polsce na orzeczenie sądowe. Gorzej niż u nas jest tylko w Słowenii (1003 dni), Serbii i Czarnogórze (1028) oraz w Gwatemali (1460). Nie może być jednak inaczej, skoro sprawy rozpatruje zaledwie ok. 8 tys. sędziów, czyli jest ich jeszcze mniej niż adwokatów. Sądy są zawalone pozwami, wskutek czego sędziowie nie mają czasu, by odpowiednio dokładnie poznać specyfikę prowadzonej sprawy. Najkrócej postępowania sądowe trwają w: Holandii (39 dni), Nowej Zelandii (50), Botswanie (56) i Japonii (60). Tej porażającej i niszczącej dla gospodarki niesprawności polskiego sądownictwa nie można tłumaczyć dziedzictwem socjalizmu, gdyż w Armenii na orzeczenie sądowe czeka się 65 dni, a na Litwie - 74. W tej sytuacji wyjściem dla przedsiębiorcy może okazać się sądownictwo arbitrażowe, które cechuje się jedną instancją i szybkim orzekaniem wyroków - średnia dla Polski wynosi 9 miesięcy. Strony sporu wyznaczają arbitrów i godzą się z góry na ich rozstrzygnięcie. Stronom przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu powszechnego, przy czym podstawą skargi mogą być jedynie rażące błędy merytoryczne lub proceduralne. Orzeczenia Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej honorowane są w 140 państwach, będących stronami konwencji nowojorskiej. Gdy już przedsiębiorcy uda się uzyskać orzeczenie sądu, pozostaje ostatni etap - egzekucja należności. Tutaj rozpoczyna się niewdzięczna rola komornika. Ankietowani przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan przedsiębiorcy narzekają na rażąco niską skuteczność egzekucji komorniczej. Ich zdaniem, tylko co piąte postępowanie kończy się wyegzekwowaniem zadłużenia. Ten niski odsetek zniechęca wierzycieli do dochodzenia należności na drodze sądowej i w efekcie poprzez egzekucję komorniczą. Zamiast tego coraz więcej przedsiębiorców preferuje dochodzenie należności za pośrednictwem firm windykacyjnych, działających bez opłat stałych, wyłącznie na prowizji od ściągniętych kwot lub dzięki sprzedaży złych długów. Innym istotnym problemem egzekucji komorniczej w Polsce jest koncentrowanie się na pobieraniu wszelkich możliwych opłat egzekucyjnych od wierzycieli, zamiast na egzekwowaniu ich od dłużnika. Kolejnym problemem jest czas trwania postępowania komorniczego. W opinii przedsiębiorców ponad 85% egzekucji trwa dłużej niż rok. W sprawach, które rokują skuteczne zakończenie, pierwsze wpłaty wpływają na rachunki wierzycieli średnio po 6 miesiącach od daty skierowania wniosku egzekucyjnego. Przyczyn tego stanu wierzyciele upatrują w niewytłumaczalnie niskiej liczbie komorników w stosunku do ilości spraw kierowanych do egzekucji oraz istniejących zaległościach w prowadzonych sprawach. Analiza przeprowadzona przez PKPP Lewiatan potwierdza, że reforma systemu egzekucji komorniczej w Polsce jest niezbędna. Aby poprawić efektywność egzekucji i skrócić czas jej trwania, niezbędne jest zdecydowane zwiększenie liczby komorników, dopuszczenie młodych, dynamicznych osób do zawodu oraz stworzenie warunków do uczciwej konkurencji wśród komorników. W ocenie przedsiębiorców ankietowanych przez PKPP Lewiatan tylko uczciwa konkurencja może zmienić mentalność całego środowiska i zapoczątkować zmiany w podejściu komorników do wykonywania tego zawodu. Ankietowani przez PKPP Lewiatan przedsiębiorcy podkreślają, że są zdumieni tym, jak niewiele przez ostatnie kilkanaście lat zrobiło Ministerstwo Sprawiedliwości, by poprawić jakość i efektywność egzekucji komorniczej w naszym kraju. W Polsce działa ok. 700 kancelarii komorniczych. W roku ubiegłym utworzono zaledwie 146 nowych stanowisk komorniczych.

Operatywność rodzimych przedsiębiorców sprawia, że mimo choroby instytucji prawnych i światowego kryzysu gospodarczego, ciągle nienajgorzej sobie radzą. Dzięki temu rośnie poziom bezpieczeństwa gospodarczego. Okazuje się, iż kłopoty gospodarcze lepiej niż system sądownictwa eliminują nieuczciwych przedsiębiorców.

 




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!