piątek, 10 lutego 2012,
 
ZDANIEM NRZHiU

Zdaniem NRZHiU - Idą święta


Autor: Tomasz Uchman Dyrektor Generalny NRZHiU

IDĄ ŚWIĘTA

Wielkimi krokami idzie czas handlowych żniw. Już tydzień temu jeden z dzienników podał wyniki badań przeprowadzonych przez jedną z pracowni badawczych (nie ma powodu, by je reklamować), która dowiodła i gazeta rozgłosiła, że „Polacy w tym roku nie będą oszczędzać na Świętach". Gdyby zapowiedź miała się ziścić, byłby to pracowity czas dla Kupców. I niechby tak było.

Wątpliwości co do braku wstrzemięźliwości zakupowej budzi (wymieniona w badaniu) kwota przypadająca na jednego klienta, ale miejmy nadzieję, że stać nas będzie na jeszcze więcej. Bo przecież inny instytut badawczy, mierzący poziom optymizmu konsumentów zmierzył, że optymizm ten wzrósł ostatnio o 4 pkt., w tym skłonność do zakupów o 2 pkt. Jest i kolejna dobra - ale już pewna - wiadomość. Oto od kilku miesięcy na wielu posiedzeniach Komisji Nadzwyczajnej „Przyjazne Państwo" prezentowane były różne pomysły związane z alkoholem, a ściślej ze sprzedażą alkoholu. Rzecz sprowadzała się do takiego znowelizowania istniejących przepisów, by zwiększyć utrudnienia, zbiurokratyzować jeszcze bardziej procedury, inwigilować klientów i sprzedawców, by wszystkich zniechęcić do zakupów alkoholu. Celowo piszę „do zakupów", a nie do spożywania, ponieważ pragnienie - jak uczy doświadczenie - zawsze da się zaspokoić trunkiem legalnym, albo nielegalnym. Na marginesie - Przewodniczący Komisji, poseł Janusz Palikot, rolników z Lubelszczyzny, skarżących się na niskie ceny skupu owsa, przekonywał do głosowania na PO zachętami do pędzenia bimbru z tego zboża. Wracając do Komisji - po wielu miesiącach dyskusji wreszcie uznano, że Komisja sprawą nie będzie się zajmowała. Powstaje pytanie, po co to tyle trwało, skoro wiadomo było od początku, że inicjatywy legislacyjne idą pod prąd intencji powołania Komisji. Ale są i wiadomości mniej krzepiące. Oto w innej postaci i w innym zgoła miejscu odżyła sprawa „regulowania" marż w handlu. Była to - jak pamiętamy - inicjatywa, którą wymyślono w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na razie nic z tego nie wychodzi, ale chęć porządków w handlu zgłosił Narodowy Bank Polski - bank centralny państwa. Jest w ustawie o NBP (art. 3 ust. 1) powiedziane, że jego zadaniem jest „utrzymanie stabilnego poziomu cen", ale nie ma ani słowa o porządkach na rynku, walce ze spekulacją i działalności handlowej (także w internecie). A tymczasem NBP ogłosił, że bierze się za ukrócenie spekulacji monetami kolekcjonerskimi i od nowego roku chęć zakupów trzeba będzie zgłaszać drogą elektroniczną i kupi, kto da więcej. Desa z Allegro w jednym, ale do banku centralnego daleko. Art. 4 ustawy o NBP daje mu wyłączne prawo do emitowania znaków pieniężnych, zaś art. 36 prawo sprzedaży kolekcjonerskich monet i banknotów. Ale hasła wzywającego bank do porządkowania rynku w ustawie nie ma. Istniejący system obrotu numizmatami kształtował się od 60 lat. Polska jest pod tym względem krajem wyjątkowym. Kiedy się o tym mówi, warto pamiętać, że obroty z tego tytułu są zarówno w skali gospodarki, jak i samego NBP niewielkie - jakieś 200 mln zł rocznie. Warto też zważyć, że oprócz komercyjnego charakteru tego obrotu ma on także, a może nade wszystko, walor kulturowy. To również zjawisko społeczne, tworzące określone więzi społeczne. Ale jest to także oczywiście kwestia gospodarcza. W istniejącym systemie dystrybucji monet i banknotów kolekcjonerskich podstawową rolę odgrywają małe sklepy numizmatyczne. Ich klientami są na ogół ludzie starsi, którzy sklep z monetami znają, ale na internecie się nie znają. Nowy system - wymyślony w NBP - ma polegać na tym, że chęć nabycia monet będzie się zgłaszało elektronicznie, jeśli zaproponowana cena będzie za niska, monety nie będzie, jeśli natomiast wysoka, przydział nastąpi, ale odbiór będzie w oddziale NBP daleko od domu. Jakie będą skutki? Po pierwsze - padną małe, często jednoosobowe sklepy numizmatyczne. Po drugie - otworzy się - wbrew retoryce obrońców pomysłu NBP - pole do spekulacji. Po trzecie - numizmaty zdrożeją. Po czwarte i następne - będzie trudniej, będzie niebezpieczniej dla podróżujących z numizmatami, zniszczona zostanie jedna z instytucji kultury narodowej, naruszone więzi społeczne. Po co? Dlaczego? I to jest właśnie niejasne.

 




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!