raporty
Opiniesegment rynku:
01 02 03Koniunktura Siła marki Karma dla zwierząt Energetyki i izotoniki
Rafał Boruc
Psia kość
Z roku na rok Polacy kupują więcej pokarmu dla swych czworonogów. Od początku nowego milenium rynek zwiększył się o połowę. Również prognozy są obiecujące, ponieważ specjaliści spodziewają się wzrostów o 8–10% rocznie.
W Polsce żyje niespełna 8 mln psów oraz niemal 6 mln kotów. Te wielkości stawiają nas na drugim miejscu w Europie. Dwie trzecie gospodarstw domowych — a zatem ok. 8 mln — posiada przynajmniej jednego czworonoga, z tego 2 mln — dwa. W ostatnich latach szybko rośnie zainteresowanie specjalnymi produktami dla zwierząt, co świadczy o poprawie troski o zwierzęta. Coraz częściej — szczególnie w miastach — traktujemy je jak członków rodziny, a nie jako czworonogi "użytkowe". Rośnie też świadomość konsumentów, dotycząca potrzeb zwierząt domowych. Coraz częściej ich właściciele zdają sobie sprawę z tego, że przygotowując samemu posiłki dla psa lub kota, trudno zapewnić mu właściwe odżywianie. Zresztą przygotowywanie pożywienia w domu często jest droższe niż kupowanie specjalistycznych produktów.
Poprawa świadomości i wzrost popytu na karmę nie zmienia jednak faktu, że zaledwie 10–15% właścicieli karmi swych "podopiecznych" specjalnie dla nich spreparowanymi pokarmami. Na Słowacji ten odsetek wynosi 20%. Tymczasem chociażby w krajach Unii Europejskiej odsetek ten sięga 70–80%. W języku angielskim zwierzęta domowe otrzymały wręcz własne określenie — pets, co je odróżnia od animals. Niestety, jak dotąd zdecydowana większość domowych zwierząt w Polsce skazana jest na resztki z pańskiego stołu, czyli posiłki często wątpliwej wartości odżywczej.
W 2000 r. właściciele psów i kotów kupili niewiele ponad 70 tys. ton karmy. Wydali na nią 550 mln zł. W roku ubiegłym popyt — według MEMRB — wyniósł 106 tys. ton, a wartość rynku to 737 mln zł (okres od maja 2004 r. do końca kwietnia 2005 r.). Zdaniem Agnieszki Wąsak z Nestle w całym ubiegłym roku wartość zakupów wyniosła 800 mln zł. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat ilościowa sprzedaż wzrosła o połowę, natomiast wartość rynku zwiększyła o ponad jedną trzecią. W analizowanym przez MEMRB okresie od maja 2004 r. do końca kwietnia 2005 r. ilościowa sprzedaż była o 8,5% większa niż rok wcześniej, natomiast wzrost wartościowy wyniósł 9%.
Zważywszy, że w Polsce żyje ok. 14 mln psów i kotów, na jednego czworonoga przypada wydatek ok. 55 zł oraz niespełna 8 kg przeznaczonej dla niego karmy. Skoro jednak zaledwie co siódmy właściciel kupuje pokarm łatwo obliczyć, że statystycznie wydaje on na karmę ok. 400 zł rocznie, nabywając jej w tym czasie ok. 55 kg.
Klientów można podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią osoby kupujące pokarmy w sklepach zoologicznych. Drugą — nabywający je w placówkach spożywczych. Zdaniem branżystów pierwszą grupę stanowią klienci bardziej świadomi, dostrzegający potrzebę dostarczenia zwierzęciu w pełni zbilansowanego pożywienia. Oni kupują pokarmy droższe i lepsze jakościowo. Często nabywają towar luzem. W sklepach specjalistycznych, w przeciwieństwie do sklepów spożywczych, klienci mogą uzyskać fachową poradę, jaka karma jest odpowiednia dla ich zwierzęcia. Druga grupa — klienci marketów — zwraca większą uwagę na ceny i do zakupów nakłania ich przede wszystkim reklama telewizyjna.
Więcej kupujemy pożywienia dla psów. Stanowi ono dwie trzecie popytu ilościowego, co oznacza roczne zakupy w wysokości 70 tys. ton. Obejmuje ono także 53% wartości sprzedaży, czyli ponad 370 mln zł. Rynek dzieli się na cztery główne segmenty. Są to: karma sucha dla psa, karma mokra dla psa, karma sucha i karma mokra dla kota. Pojawia się także piąty, odrębny segment — na razie niezbyt istotny — przekąsek dla zwierząt.
Największą jest ta pierwsza kategoria. Według MEMRB w analizowanym okresie właściciele czworonogów nabyli niemal 43 tys. ton suchej karmy dla psów, co stanowi 42,1% całego rynku w ujęciu ilościowym. Wydali na te zakupy ok. ćwierć miliarda złotych (33,8% rynku). Ów segment także najszybciej się rozwija. Ilościowa sprzedaż zwiększyła się o 12,5%, a wartość o 12%.
Drugim pod względem ilości jest segment mokrej karmy dla psów. Popyt na nią wynosi 27 tys. ton, a wydatki 145 mln zł. Ta kategoria najwolniej się rozwija. W ujęciu ilościowym wzrosła zaledwie o 3,4%, a wartościowo jeszcze mniej, gdyż tylko 2,8%. W dodatku Polacy więcej wydają na mokrą karmę dla kotów. Rocznie przeznaczają na nią ok. 220 mln zł, co czyni ten segment drugim pod względem wartości. Awans na drugie miejsce zawdzięcza szybkiemu rozwojowi w ostatnim okresie — o 9,2% ilościowo i 9,4% wartościowo. Czwarte miejsce zajmuje suche pożywienie dla kotów, roczne zakupy wynoszą tu niemal 11 tys. ton, a wydatki ok. 110 mln zł. W badaniach MEMRB pojawia się odrębna kategoria przekąsek. Stanowią one margines rynku, gdyż rocznie właściciele czworonogów kupują ok. tysiąca ton tych wyrobów. Są one stosunkowo drogie, gdyż wartość owego segmentu wynosi 30 mln zł.
Gdzie najlepiej sprzedaje się pokarm dla zwierząt? Placówki specjalistyczne sprzedają ok. jednej czwartej karmy. W Polsce działa 2,5 tys. tego typu punktów handlowych. Ponadto pokarmy dla psów i kotów sprzedawane są w ponad 100 tys. placówek spożywczych. Około 30% rynku opanowały już duże handlowe sieci detaliczne. Sprzedażą pokarmów dla zwierząt zajmuje się też pół setki hurtowni specjalistycznych.
Główną pozycję na rynku posiada koncern Masterfoods. Należą do niego takie marki, jak: Pedigree, Whiskas, Chappi, Kitekat czy Frolic. Drugą lokatę zajmuje Nestle Purina (marki: Frieskies, Darling, Gourmet, Pro Lan, Dog Chow i Cat Chow i Purina).
Jakie tendencje zachodzą na rynku? Bardziej świadomi i zamożniejsi klienci preferują droższe marki, zapewniające właściwe zbilansowanie składników odżywczych. Zainteresowanie Polaków wyrobami i znajomość marek pokarmów dla zwierząt są wprost proporcjonalne do wielkości miasta. Jednak popyt na te wyroby rośnie równie szybko w aglomeracjach, jak i na wsi. Dwie trzecie rynku w ujęciu ilościowym stanowią wyroby dla psów. Wynika to z dwóch prozaicznych przyczyn: ich populacja jest liczniejsza niż kotów, a także mają większy apetyt.
Jakie są perspektywy dla branży? Zdaniem analityków Polska ma największy potencjał rozwojowy w Europie. Nad Wisłą żyje ok. 14 mln domowych czworonogów. Jedzą one od siedmiu do dziesięciu razy mniej specjalnie dla nich przeznaczonych pokarmów niż psy i koty w rozwiniętych krajach Europy. Te dysproporcje mogą się tylko zmniejszać. Powinien się zwiększać udział produktów ekskluzywnych.
powrót na górę