wywiady
Z Krzysztofem Felkerem, Prezesem Zarządu POLOmarket Sp. z o.o.,
rozmawiali Maciej Cybulski i Jacek Ratajczak
Rozumiemy potrzeby polskiego klienta
Obecnie POLOmarket to 176 supermarketów z opcją powiększenia tej liczby do prawie 200 do końca tego roku. Oglądając wykres ilustrujący przyrost waszych placówek w latach 1997–2006, można zauważyć pewną prawidłowość. To stały, proporcjonalny wzrost, bez załamań, regresów. Proszę zatem powiedzieć, czy przez te wszystkie lata POLOmarket nie przeżywał trudnych momentów i jakie czynniki zadecydowały w przeszłości o sukcesie firmy na rynku?
Odnoszenie sukcesów przez naszą sieć, ciągłe wspinanie się w rankingach, możliwe jest tylko dzięki dobrej strategii działania i przeświadczeniu o konieczności dalszego rozwoju. Dlatego wszystkie lata naszej działalności na rynku to lata wytężonej pracy. Trudne momenty w historii firmy oczywiście się zdarzały, lecz nie skupiamy się na nich, patrzymy w przyszłość i wytrwale realizujemy wytyczone cele. Nie pozwalamy sobie na stagnację, bacznie obserwujemy rynek, szukamy ciągle nowych pomysłów, staramy się być przewidujący i szybko reagować na to, co się dzieje w naszym otoczeniu. Rozwijamy sieć sklepów, a swą działalność wzbogacamy o najnowsze osiągnięcia w dziedzinie logistyki, magazynowania oraz informatyki. Ogromne znaczenie dla rozwoju firmy miała decyzja o rozbudowie centrum logistycznego. Nowa część magazynowa posiada 5 poziomów składowania, 15 660 miejsc paletowych i 41 ramp. 36 tysięcy m² powierzchni magazynowej zapewni sieci sprawną obsługę ponad 300 placówek handlowych. Cały czas staramy się rozwijać: wprowadzamy projekt Zarządzania Kategorią, ulepszamy placówki handlowe wg najnowszego standardu SIW, no i nieustannie dbamy o rozwój naszej oferty asortymentowej, dopasowywanie jej do indywidualnych potrzeb kupujących, o jakość obsługi klienta. Tylko lojalność klientów zapewnia naszej firmie rozwój.
Obecny czas to czas konsolidacji. Łączą się zarówno duzi operatorzy, jak i mniejsi uczestnicy rynku. Wykupując krakowską sieć sklepów ABC także włączyliście się w ten nurt. Fuzja tego typu to zapewne proces niełatwy, wymagający zniwelowania różnic w sposobie prowadzenia działalności. Co zadecydowało o wyborze akurat tej mniej znanej sieci, zajmującej odległe miejsce w rankingach?
Sieć ABC spełniała kryteria, które spełniać muszą placówki handlowe działające pod szyldem POLOmarketu. Mam na myśli głównie kryteria odnośnie lokalizacji i powierzchni obiektów. Chcemy, by nowe placówki przynosiły oczekiwane rezultaty i podobnie jak sklepy, które już działają w naszej sieci, zapewniały firmie wzrost obrotów. Poza tym sieć ABC jest w Krakowie znaną marką, będziemy kontynuować jej tradycję sąsiedzkiego sklepu, wzbogacając ją o nowoczesne rozwiązania stosowane dziś w handlu. Siły POLOmarketu i krakowskiej sieci ABC zostały połączone w połowie sierpnia. POLOmarket ma wypracowane standardy funkcjonowania sklepów, zarówno jeśli chodzi o obsługę klienta, oznakowanie wizualne sklepów, jak i nowoczesny system informatyczny usprawniający pracę. Proces dostosowywania nowych placówek do tychże standardów jest dużym przedsięwzięciem. Do tej pory wprowadzone zostały do krakowskich sklepów systemy teleinformatyczne, sprzedażowe, rozliczeniowe, a kierownicy sklepów podczas szkoleń uczą się, jak można efektywnie wykorzystywać nowe rozwiązania informatyczne. Sklepy zostały także wyposażone w nowoczesne boksy kasowe i skanery do kodów kreskowych. w najbliższym czasie we wszystkich 12 sklepach zostaną przeprowadzone remonty. Odświeżone zostaną nie tylko wnętrza obiektów, lecz także elewacje zewnętrzne oraz parkingi.
Supermarkety jako typ placówki handlowej cieszą się w Polsce olbrzymią popularnością, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, do których nie zawitają hipermarkety. Naturalni wasi rywale to inne sieci, np. Albert, Champion, Piotr i Paweł. w jaki sposób radzicie sobie na tak konkurencyjnym rynku i dlaczego polski konsument powinien zaopatrywać się właśnie w waszych placówkach?
Rynek sprzedaży detalicznej w Polsce cały czas jest niezwykle dynamiczny, a klienci wymagający. Konkurencja jest zjawiskiem normalnym, wręcz stymulującym i tylko wyróżnianie się na rynku pozwala na efektywną z nią walkę. POLOmarket jest polską siecią, rozumiemy potrzeby i specyfikę polskiego klienta. Przewaga konkurencyjna naszej sieci wynika przede wszystkim z dogodnych lokalizacji sklepów, dostosowywania asortymentu do oczekiwań kupujących i wysokich standardów obsługi. Jak pokazują przeprowadzane przez nas badania konsumenckie, szczególnie ceniony przez klientów sieci POLOmarket jest bogaty wybór wysokiej jakości artykułów świeżych. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom logistycznym oraz specjalnie powołanemu działowi kontroli jakości w każdym z naszych sklepów kupujący mogą znaleźć mięso, wędliny, warzywa i owoce spełniające najwyższe normy jakościowe.
POLOmarket posiada w Giebni koło Pakości jeden z najnowocześniejszych w Polsce magazynów wysokiego składowania — pięciopoziomowy, podzielony na kilka stref temperaturowych, o łącznej powierzchni ponad 36 tys. m². Zarządzanie procesami logistycznymi odbywa się w oparciu o system Quguar, który pozwala na zastosowanie najnowszych technologii, takich jak system bezprzewodowej komunikacji radiowej. Jakie są zalety tego systemu?
System wykorzystuje najnowocześniejsze rozwiązania zarówno z zakresu technik informatycznych, jak i logistycznych. Wyeliminował on zbędne wydruki i usprawnił ruch towarowy w magazynie. Wspomaga operacje w procesach magazynowania produktów własnych i w magazynach usługowych. w ogromnym stopniu usprawnił logistykę: umożliwia bowiem optymalne planowanie tras, łączenie przewozów, przeładunki. Jest ważnym narzędziem nie tylko dla dyspozytorów, ma też rozbudowane możliwości rozliczania procesu transportu. Co ważne, Quguar nie tylko usprawnił naszą pracę, lecz wpłynął także na jakość obsługi klienta. Efektem zastosowanych przez nas technologii jest krótki czas reakcji na zgłoszone zamówienia. Dzięki temu możemy dostarczać naszym klientom świeże produkty.
Czy przy tak ambitnych planach rozwoju, które charakteryzują waszą firmę, w pewnym momencie centrum w Giebni nie okaże się niewystarczające? Czy do przejętych ostatnio krakowskich placówek będziecie dostarczać asortyment z tego magazynu, to przecież kilkaset kilometrów?
Zamówienia ze sklepów w Krakowie trafiają do naszego Centrum Logistycznego w Giebni, stamtąd z kolei nasza flota samochodowa licząca 65 jednostek dowozi produkty do krakowskich sklepów. Kilometry dzielące Giebnię i Kraków nie stanowią problemu w sprawnym zaopatrywaniu nowych sklepów. Już obsługujemy placówki handlowe równie oddalone od naszej Centrali (chociażby w Augustowie). Inwestycje, których dokonaliśmy w tym roku, czyli powiększenie naszego Centrum Logistycznego o kolejne 18 tys. m² (obecnie ma powierzchnię 36 tys. m²) — gwarantuje sprawne obsłużenie 300 sklepów i pozwala na dalszy dynamiczny rozwój sieci, tzn. otwieranie ok. 50 sklepów rocznie. Oczywiście za jakiś czas na pewno będzie potrzebne kolejne centrum logistyczne w innej części Polski.
Kolejne pytanie dotyczy problemu barier rozwojowych, które pojawiają się na różnych etapach funkcjonowania firmy. Załóżmy, że ten rozwój przebiega prawidłowo — zaistnienie na rynku, wzrost, fuzje poprzez dobrowolne łączenie się lub kupowanie konkurentów, itd. Jesteście jednak firmą opartą w całości na polskim kapitale, co jest powodem do dumy. Czy jednak bez dalszego wsparcia będziecie w stanie konkurować z zagranicznymi sieciami, które w tym segmencie handlu zostały chwilowo zdystansowane przez polskie sieci, ale zapewne nie powiedziały ostatniego słowa?
Ostatnie lata pokazują, że potrafimy skutecznie konkurować z kapitałem zagranicznym. Cieszy mnie, że polskie sieci są coraz częściej postrzegane jako synonim wysokiej jakości, dobrych cen i efektywnego zarządzania. Oczywiście uważnie śledzimy trendy na rynku, lecz to nie wyniki osiągane w rankingach przez naszą konkurencję determinują naszą strategię działania. Inwestycje finansujemy głównie w oparciu o środki własne, czasem uzupełniamy je kredytem bankowym. Mamy dobre relacje z bankami — to wystarcza, byśmy mogli się rozwijać.
O sukcesie każdej firmy decydują jej pracownicy. Obserwowany od wejścia Polski do Unii Europejskiej masowy odpływ specjalistów i młodych wykształconych Polaków do państw Europy Zachodniej spowodował trudności w wielu gałęziach gospodarki. Nie ominęły one także handlu. Na waszej stronie internetowej zauważyliśmy, że poszukujecie wiele osób (kierownik supermarketu, z–ca kierownika supermarketu, sprzedawca, magazynier). Czy zatem ten problem występuje także w POLOmarketach?
Odpływ wykształconych fachowców do krajów Europy Zachodniej staje się problemem dla większości firm ważnych na rynku polskich pracodawców. Jednak poszukiwanie pracowników przez naszą sieć związane jest z jej dynamicznym rozwojem. Cały czas otwieramy nowe placówki handlowe i przewidujemy, że w związku z silną ekspansją w ciągu najbliższych 3 lat grono pracowników firmy powiększy się dwukrotnie.
Poszukujecie również najemców na apteki, banki i punkty usługowe. Czy świadczy to o poszerzeniu oferty dodatkowej POLOmarketu o inny typ działalności.
Przy niektórych sklepach działających w sieci POLOmarket funkcjonują galerie handlowe. Wynajem powierzchni na apteki czy banki, wzbogaca naszą ofertę dla klientów i jest sposobem na przyciągnięcie do tych galerii dodatkowych osób.
W ofercie na 6500 produktów posiadacie 400 pod szyldem marki własnej. Zdania na temat tych produktów są podzielone. Mają one swoich zwolenników. Jednak niska cena nie zawsze w tym przypadku jest synonimem wysokiej jakości. Po euforii spowodowanej wysypem tego typu produktów obecnie następuje odwrót ku wyrobom markowym sprawdzonych firm. Jak Pan osobiście ocenia szanse i perspektywy wyrobów marki własnej?
Marek własnych w klasycznym tego słowa rozumieniu, a więc produktów pod jednolitym logo zastrzeżonym dla POLOmarketu, w naszych sklepach nie ma. Mamy natomiast ponad 400 pozycji asortymentowych zamawianych dla naszej sieci, jednak funkcjonujących pod różnymi nazwami dopasowanymi do określonych kategorii produktów. Są to produkty dobrej jakości, zapewniają nam dużą konkurencyjność pod względem cenowym, cieszą się popularnością wśród naszych klientów. w przyszłości mamy zamiar rozwijać naszą ofertę marek własnych.
Działacie na terenie 11 województw: kujawsko–pomorskie, wielkopolskie, mazowieckie, pomorskie, zachodniopomorskie, warmińsko–mazurskie, łódzkie, dolnośląskie, podlaskie, małopolskie i lubuskie. Kiedy firma będzie miała charakter ogólnopolski?
Jest to kwestia kilku miesięcy.
Na koniec chcemy Pana zapytać o perspektywy polskiego handlu w najbliższych latach i wskazanie miejsca POLOmarketu w tej prognozie.
Patrząc na dotychczasowe wyniki naszej sieci oraz innych firm działających w małych formatach, przewiduję, że nadal będziemy się dynamicznie rozwijać. w 2008 r. chcemy mieć 300 sklepów działających w barwach POLOmarket. Docelowo chcielibyśmy znaleźć się w gronie dziesięciu największych firm handlowych w Polsce.
Dziękujemy za rozmowę.
powrót na górę