Przedsiębiorcy poczekają...
Jednym z głównych priorytetów każdego rządu — niezależnie od opcji politycznej — powinno być wspieranie przedsiębiorczości. Im bowiem lepsze warunki do prowadzenia działalności gospodarczej, tym efektywniejsza i dynamiczniejsza gospodarka. Powstają nowe miejsca pracy, wzrasta poziom zamożności społeczeństwa itd. W takim właśnie celu posłowie przez ponad pół roku pracowali nad Ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Ta jednak ostatecznie zamiast trafić pod obrady Sejmu, trafiła do kosza. Argumentacja: ponieważ obecnie ważniejsze są reformy sądownicza, nauki i wychowania. Mówiąc więc wprost — gospodarka, wbrew temu co twierdził premier Jarosław Kaczyński, nie jest dla rządu priorytetem. A szkoda, ponieważ przyjęcie ustawy mogłoby w wielu aspektach usprawnić funkcjonowanie firm i co również bardzo ważne poprawić relacje między przedsiębiorcami a urzędnikami. Obecnie przyjęty kierunek może je jeszcze pogorszyć — mowa o projektach ustaw mających na celu karanie przedsiębiorców, w tym także handlowców, bajońskimi wręcz kwotami za złamanie przepisów kodeksu pracy lub błąd w fakturze...
Prawda jest taka, że jak słusznie podkreślają przedstawiciele PKPP Lewiatan — zadania jakichkolwiek inspekcji nie mogą ograniczać się tylko do karania, w projektach ustaw muszą zostać zwiększone role prewencyjno–edukacyjne, ponieważ naruszenia prawa często wynikają z niewłaściwej interpretacji obowiązujących przepisów. Dodajmy — w wielu przypadkach niezwykle zagmatwanych przepisów, których rzeczywiście nie sposób właściwie zinterpretować.
Jeśli już mowa o ustawach, to w tym miesiącu ma się wyjaśnić co z ustawą ograniczającą budowę dużych sklepów. Mającą tyleż samo zwolenników, co przeciwników. Biorąc jednak pod uwagę układ sił w Sejmie raczej należy się spodziewać, że ekspansja super– i hipermarketów będzie reglamentowana.
Pewnie wielu z Państwa pomyśli ustawy, ustawami, a handlować trzeba. I słusznie o czym można się przekonać czytając opublikowany w tym numerze "Poradnika Handlowca" tekst o najstarszym, bo 100–letnim, handlowcu w Polsce. Oczywiście nadal pracującym w zawodzie. Pan Alojzy Weiss, bo o nim mowa, jest najlepszym przykładem tego, że prawdziwy handlowiec nigdy się nie poddaje...
Maciej Cybulski
redaktor naczelny


