zwyczaje zakupowe

Dzięki oznaczaniu stref geofence można zbierać dane o lokalizacji klientów, analizować je i na tej podstawie przygotowywać spersonalizowane oferty. Nie dość, że sieć handlowa trafia z odpowiednim komunikatem do wybranej grupy osób, to jeszcze zyskuje wiedzę o tym, w jakim stopniu jej kampania okazała się skuteczna.

Polscy konsumenci coraz częściej sięgają po alkohole klasy premium. Tanie piwo ustępuje miejsca drogiej whisky. Klienci doceniają także wódki smakowe i brokatowe wina.

W przeciwieństwie do naszych zachodnich sąsiadów nie lubimy robić zakupów na zapas, chociaż niedziele bez handlu powoli nas do tego zmuszają. Zamiast tego wolimy wybrać się do sklepu nawet 360 razy w roku. Śledzimy obowiązujące trendy na rynku spożywczym, ale nie tak łatwo im ulegamy.

Zwykła reklama to za mało, aby zainteresować ofertą najmłodszych konsumentów. Najważniejsze jest prowadzenie  z nimi stałego dialogu i budowanie wiarygodnego przekazu. W komunikacji do tej grupy zdecydowanie lepiej sprawdzą się influencerzy niż celebryci. Marki muszą być też aktywne i wychodzić do przedstawicieli pokolenia "Z" z produktem, nie czekając aż sami go znajdą. Dobrze sprawdzają się, m.in. samplingi czy cross marketing.

Ośrodek badawczy MASMI Poland postanowił przyjrzeć się coraz bardziej licznej grupie nowych konsumentów – Ukraińców migrujących do Polski, którzy, poszukując pracy i zamieszkania, zaczęli tworzyć silną grupę nabywców. Opierając się na badaniach jakościowych, MASMI stworzyło raport o wartościach i zwyczajach, którymi kierują się konsumenci migrujący zza wschodniej granicy, przy wyborze produktów i marek.

Osoby urodzone pod koniec lat 90. i na początku pierwszej dekady tego wieku to dla brandów atrakcyjna grupa docelowa. Mimo, że często sami nie zarabiają i dysponują ograniczoną siłą nabywczą, to mają ogromny wpływ na wybory zakupowe dokonywane w rodzinie. Zwłaszcza branże FMCG, moda, beauty i firmy technologiczne powinny postawić na komunikację z młodymi konsumentami – zauważają eksperci.  

Dzieci uczestniczące w programie "Owoce i warzywa w szkole" jedzą o 18 proc. więcej owoców, ale to nadal mniej, niż zalecają eksperci - podała Agencja Rynku Rolnego.  Zmieniają się jednak preferencje smakowe najmłodszych. 

X