Jesteś tutaj

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości - kontrowersyjne 10% opłaty

Na pytania Redakcji dotyczące 10% opłaty w ustawie o wychowaniu w trzeźwości odpowiada dr hab. prof. UW, Radca Prawny, Partner kancelarii DZP – Marcin Matczak.

Redakcja: Jakiego rodzaju usług oraz jakich podmiotów dotyczy opłata, przewidziana w ustawie o wychowaniu w trzeźwości?

Marcin Matczak: Z przepisów ustawy wynika, że opłata obciąża podmioty świadczące usługi będące reklamą napojów alkoholowych, czyli piwa, bo tylko taka reklama jest w Polsce dozwolona. Obowiązek wniesienia opłaty spoczywa więc na osobie, która takie usługi świadczy, a nie na tym, kto je zleca. Ustawa definiuje przy tym reklamę napojów alkoholowych jako publiczne prezentowanie znaków towarowych napojów alkoholowych lub symboli graficznych z nimi związanych, a także nazw i symboli graficznych przedsiębiorców produkujących napoje alkoholowe, służące popularyzowaniu znaków towarowych napojów alkoholowych. Z definicji reklamy wyłączono jedynie informacje używane do celów handlowych pomiędzy przedsiębiorcami zajmującymi się produkcją, obrotem hurtowym i handlem napojami alkoholowymi. Ustawowe pojęcie reklamy alkoholu odbiega więc od powszechnego rozumienia reklamy jako działań o charakterze perswazyjnym, nakierowanych na zwiększenie popytu na reklamowane dobro. Stwarza to ryzyko obciążania opłatą za reklamę takich działań, które reklamą w istocie nie są. Interpretując przepisy o opłacie należy jednak pamiętać o celu ich ustanowienia. Z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, w wyniku której do ustawy wprowadzono m.in. definicję reklamy napojów alkoholowych, wynika że podstawowym celem tej zmiany było ograniczenie ekspozycji znaków towarowych napojów alkoholowych „obecnych na wielkich plakatach ulicznych oraz w prasie, radiu i telewizji”, zaś prezentowanie tych znaków wewnątrz lokali gastronomicznych „nie ma bezpośredniego wpływu na poziom konsumpcji alkoholu”.

Czy opłata ta obciąża również podmioty, których zasadniczym przedmiotem działalności nie jest prowadzenie reklamy alkoholu, np. właścicieli lokali gastronomicznych i sklepów?

W czasie sejmowych prac nad projektem nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, w wyniku której ustanowiono opłatę od reklamy alkoholu podkreślano, że ma ona obciążać „sprzedaż usług reklamowych” świadczonych przez „producentów reklam”, czyli podmioty wyspecjalizowane w prowadzeniu działalności reklamowej. Deklaracje te nie zyskały jednak odzwierciedlenia w brzmieniu przepisu. Obowiązek wniesienia opłaty nie został ograniczony podmiotowo, co znaczy, że każdy, kto świadczy usługi będące reklamą napojów alkoholowych podlega opłacie, niezależnie od głównego przedmiotu prowadzonej przez niego działalności. Jeśli więc działanie jakiegoś podmiotu – w tym właściciela lokalu lub sklepu – spełnia ustawowe przesłanki reklamy, to powinien on uiścić opłatę. Z reklamą mamy jednak do czynienia jedynie wówczas, gdy prezentowanie znaków towarowych napojów alkoholowych lub związanych z nimi symboli graficznych albo nazw i symboli graficznych ich producentów spełnia łącznie dwie przesłanki – służy popularyzowaniu tych znaków i ma charakter publicznego rozpowszechniania. W mojej ocenie opłata nie powinna być naliczana, jeśli prezentowanie oznaczeń służy wyłącznie wskazaniu na możliwość nabycia napoju w danym miejscu (np. oznaczenie marki piwa na nalewaku), identyfikacji danego napoju alkoholowego spośród innych oferowanych produktów albo przekazywaniu konsumentom informacji o produkcie w miejscu jego sprzedaży (np. cennik, opis piwa, itp.). Opłata nie obejmuje też promocji napojów alkoholowych, ani informowania o sponsorowaniu.

Czy każde publiczne prezentowanie znaku towarowego alkoholu stanowi reklamę napojów alkoholowych i podlega 10% opłacie zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości?

Nie. Jeśli celem prezentacji znaku towarowego nie jest jego popularyzacja, ale np. informowanie klientów o oferowanych towarach albo o ich cenie, to nie mamy do czynienia z reklamą napojów alkoholowych, zatem prezentacja taka nie podlega opłacie. Podobnie w sytuacji, gdy publiczne prezentowanie znaku towarowego stanowi promocję napojów alkoholowych zdefiniowaną w art. 21 ust. 1 pkt 2 ustawy, albo informowanie o sponsorowaniu, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 5. Przepisy ustanawiające opłatę należy interpretować ściśle i nie można tego obowiązku rozszerzać na działania niebędące reklamą, nawet jeśli polegają one na publicznym prezentowaniu znaku towarowego napojów alkoholowych. Natomiast w razie wątpliwości co do charakteru danego działania, powinniśmy je rozstrzygać na korzyść zobowiązanego, zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia 2016 r. przepisami Ordynacji podatkowej.

Kiedy prezentowanie znaków towarowych wyrobów alkoholowych ma charakter wyłącznie informacyjny?

Charakter danej prezentacji powinno się ustalać każdorazowo na gruncie konkretnego przypadku. Ogólnie można jednak powiedzieć, że do działań informacyjnych zalicza się przekazywanie konsumentom informacji dotyczących nabywanego produktu (np. informacji o jego cenie lub producencie) oraz ekspozycję oznaczeń umożliwiających odróżnienie napoju od innych podobnych produktów lub wskazujących na możliwość ich nabycia w danym punkcie.

Dlaczego właścicieli sklepów detalicznych oraz lokali gastronomicznych może zaniepokoić wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ogłoszony w dniu 31 marca 2015 r. w sprawie o sygn. akt II FSK 707/13?

W wyroku tym Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że umowa o współpracy między producentem piwa a właścicielem pubu obejmująca promocję napojów alkoholowych konkretnych marek oraz umieszczanie znaków towarowych tych produktów w karcie menu, na szklankach i podkładkach, stanowi reklamę alkoholu i jako taka podlega opłacie. Naczelny Sąd Administracyjny zaaprobował tym samym praktykę przyjmowaną przez organy podatkowe, które szeroko interpretują pojęcie reklamy napojów alkoholowych i naliczają 10-procentową opłatę za działania, które nie są reklamą w rozumieniu ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Wyrok ten otwiera drogę do nakładania opłaty na przedsiębiorców prowadzących sprzedaż alkoholu przeznaczonego do sprzedaży w miejscu zakupu, którzy prezentują znaki towarowe oferowanych napojów lub symbole graficzne ich producentów. Należy jednak pamiętać, że istnieją silne argumenty prawne pozwalające na obronę przed tą interpretacją.

Dziękujemy za rozmowę.

Kategoria: 

Podobne artykuły

Lato to pora roku, która jest najbardziej nieprzewidywalnym okresem pogodowym. Z jednej strony – wysoka temperatura oraz bardzo duże nasłonecznienie, z drugiej – długotrwałe opady deszczu oraz gwałtowne spadki temperatur. Jeśli dołożymy do tego sezonową migrację klientów oraz ich poddenerwowanie aurą, wyłania się obraz bitewnego pola, po którym handlowcy muszą się sprawnie poruszać. Jak przetrwać ten okres i nie zwariować? Poniżej przedstawiamy rady dla handlowców, których handel jest mocno uzależniony od sezonowości.

Kształtowanie asortymentu oraz wybór odpowiednich dostawców w niezależnych sklepach detalicznych wymagają wykorzystania odmiennych strategii niż w przypadku kierowania hipermarketami czy sklepami sieci franczyzowych. Właściciele sklepów indywidualnych posiadają większą swobodę w wyborze swoich towarów i dostawców, gdyż w przeciwieństwie do placówek sieciowych większość procesów biznesowych oraz kontrahentów nie jest odgórnie narzucona przez centralę firmy.

X

Przeczytaj również