Intermarché - laureat Hermesa Poradnika Handlowca 2011
Data: 2011-08-04
Rozmowa z Krzysztofem Waligórskim, właścicielem dwóch supermarketów Intermarché w Poznaniu i Swarzędzu, pełniącym funkcję Rzecznika Prasowego Grupy Muszkieterów
MYSLĘ, ŻE SOBIE PORADZIMY
Jacek Ratajczak: Rok 2011 jest niezwykle udany dla Intermarché. Na sieć spadł grad wyróżnień. Czy po latach wreszcie doceniono model działania, który wyróżnia waszą sieć na tle innych franczyzowych?
Krzysztof Waligórski: Na początku chciałbym podziękować za wyróżnienie i przyznanie Intermarché prestiżowej i cenionej w środowisku handlowców statuetki Hermesa w kategorii „Sieć Detaliczna Roku". Rzeczywiście, ten rok jest wyjątkowy dla Intermarché, jeśli chodzi o ilość przyznanych sieci nagród i wyróżnień. Chciałbym podkreślić, że nagrody, które otrzymaliśmy w 2011 r. są efektem działań nie tylko ostatniego okresu, ale także poprzednich lat. Cały czas dążymy do podnoszenia zadowolenia naszych klientów, dobrej partnerskiej współpracy z dostawcami, jak również duży nacisk kładziemy na poprawne relacje z personelem. Rzeczywiście mamy przewagę nad konkurencją, bo za każdym sklepem Intermarché stoi właściciel, który bezpośrednio wszystko nadzoruje.
Sklepy sieci działają obecnie w dwóch formatach: „Super" i „Contact". Dlaczego zdecydowaliście się na takie rozróżnienie? Jakie realne korzyści wynikają z tego podziału?
Dwa formaty Intermarché mają przynieść korzyści głównie naszym klientom i dlatego taki podział został zastosowany. Sklepy „Contact" są to sklepy osiedlowe o powierzchni do 750 m2, cechuje je mniejszy asortyment produktów przemysłowych i są nastawione na codzienne, szybkie zakupy. Sklepy „Super" natomiast z powierzchnią powyżej 750 m2 mają rozbudowaną ofertę z artykułami przemysłowymi. Przy czym dużą uwagę kładziemy - podobnie jak w sklepach o mniejszej powierzchni powierzchni - na produkty świeże, czyli owoce-warzywa, mięso, wędliny, sery i pieczywo.
Intermarché lokalizuje swoje obiekty głównie w miejscowościach o liczbie mieszkańców do 70 tys. Jednak rzut oka na mapę Polski uwidacznia podział na dwie Polski - zachodnią z waszymi sklepami i wschodnią, gdzie tych placówek jest znikoma ilość. Z czego wynikają te dysproporcje? Czy w przyszłości zamierzacie je zmniejszyć?
Do tej pory obowiązywała taka strategia rozwoju. Rozwijaliśmy się w miastach średnich, czyli zamieszkanych przez około 70 tys. mieszkańców i mniejszych. Od 2010 r. rozwijamy się także przez umieszczanie naszych sklepów w Centrach Handlowych, również wchodząc do większych miast, stąd nasza obecność m.in. w Wałbrzychu czy Zamościu. Obecnie nasze supermarkety są zlokalizowane w 14 województwach - świadczy to o tym, że już jesteśmy siecią ogólnopolską. Natomiast rzeczywiście jesteśmy najliczniej reprezentowani na zachodzie i południu Polski. Wynika to przede wszystkim z lokalizacji naszych baz logistycznych - pierwsze powstały w Poznaniu i w Sadach koło Poznania. W naszych działaniach dążymy przede wszystkim do minimalizacji kosztów, dlatego staramy się intensyfikować nasz Rozwój w promieniu 200 km od wspomnianych wyżej baz. Po otwarciu kolejnej bazy w Mysłowicach nasz rozwój przesunął się na południe z zachowaniem tych samych zasad, co w przypadku pierwszej bazy. Mamy jednak ambicje rozwijania się we wszystkich województwach. W tym celu pracownicy działu poszukiwania terenów intensywnie pracują na wschodzie i w centrum Polski, po to, aby wkrótce silniej zaistnieć w tych regionach. Obecnie jesteśmy również na etapie poszukiwania przedsiębiorców, którzy będą chcieli w tych regionach otworzyć sklepy Intermarché. Aby stać się właścicielem supermarketu w naszej Grupie, wystarczy 500 tys. zł lub 20% inwestycji, które są zainwestowane w przyszły supermarket. Oczywiście, uruchomienie sklepu wymaga większych nakładów, jednak zależą one od wielkości i miejsca przyszłej placówki. Grupa poszukuje również lokalizacji pod kolejną, a dla Grupy czwartą bazę logistyczną na terenach wschodniej Polski, aby w momencie znacznego wzrostu ilości otwieranych sklepów na wschodzie zapewnić im szybkie dostawy, ograniczając przy tym koszt logistyczny związany z przejazdem ciężarówek z Mysłowic lub Poznania. Potrzebujemy zaledwie 12 miesięcy, aby uruchomić kolejne centrum dystrybucyjne.
Segment supermarketów to teren wzmożonej konkurencji - z jednej strony rywalizujecie z innymi sieciami supermarketów oraz z sieciami delikatesowymi, z drugiej w ten obszar od pewnego czasu wchodzą duzi operatorzy, jak Tesco czy Carrefour ze swoimi mniejszymi formatami, stosując jednocześnie politykę bardzo niskich cen. Czy uda się wam w tym wypadku konkurować cenowo i zagwarantować na półkach atrakcyjny, markowy asortyment?
Wszystkie sieci, a na pewno większość, dążą do zaoferowania klientowi produktów w najniższych cenach i my w tej kwestii niczym się nie wyróżniamy. Cena jest ważnym aspektem przy wyborze danego sklepu, ale również ważny jest odpowiedni asortyment. W naszych sklepach nie sprzedajemy tego, co chce dostawca, tylko te produkty, których poszukuje klient. Kolejną kwestią, i tutaj bym się sprzeczał, czy nie najważniejszą, są produkty świeże. Oferujemy w naszych sklepach wędliny przygotowane na miejscu, szczycimy się rozbiorem mięsa, jak również wypiekaniem pieczywa w naszych sklepach i myślę, że się Pan ze mną zgodzi, że trudno o lepszą jakość i świeżość produktów. Nie zapominamy też o jakości obsługi. Duży nacisk kładziemy na szkolenie naszych pracowników, co dostrzegli nasi odbiorcy, czyli klienci, przyznając nam jedną z nagród.
Wracając do poprzedniego pytania, wyścig cenowy może grozić dyskontyzacją handlu i prymatem marek własnych na półkach. Czy wasza sieć podejmie rękawicę w tej grze, czy ma coś innego do zaproponowania? Czy presja na niskie ceny jest jedynym motorem, który w najbliższych latach będzie napędzał polski handel?
Od momentu pojawienia się Intermarché w Polsce dużą wagę przykładaliśmy do produktów pod naszą marką. W tej chwili sprzedaż tych produktów wynosi 16%. Mamy dwie kategorie naszych marek - produkty „Premium" oraz „Top Budżet" - produkty z tak zwanej średniej półki z najlepszą relacją ceny do jakości, w której niewątpliwie zyskujemy uznanie konsumentów, a potwierdzają to badania. Nie chciałbym być źle zrozumiany, bo pokora jest cechą dobrego menedżera, ale przy stale rozwijających się w naszej sieci produktach w tej kategorii myślę, że sobie poradzimy.
W jakim stopniu Intermarché wykorzystuje potencjał producentów wytwarzających asortyment FMCG w Polsce, a w jakim korzysta z importowanych produktów?
Struktura podziału asortymentu jest zdecydowanie nastawiona na produkty polskie. Ponad 90% to produkty, które zostały wyprodukowane w polskich fabrykach, przez polskich producentów, rolników, sadowników. Jednocześnie, aby zaspokajać rosnące oczekiwania i wyszukane gusta klientów, asortyment jest poszerzany o produkty delikatesowe z Francji, niedostępne w innych sieciach.
Intermarché dużą wagę przywiązuje do otwierania w pobliżu swoich placówek stacji benzynowych. Taki manewr ma zapewnić efekt synergii. Kupując u nas produkty, dodatkowo możesz jeszcze zatankować po atrakcyjnych cenach.
Tak naprawdę w pytaniu jest odpowiedź. Uważamy, że kompleksowe zakupy w jednym miejscu przywiązują klientów do organizowania zakupów właśnie u nas. Chciałbym również powiedzieć, że dodatkowo przy naszych stacjach powstają sklepy całodobowe i myjnie, które niewątpliwie cieszą się popularnością i uznaniem ze strony naszych klientów. W pierwszym kwartale tego roku sprzedaż segmentu paliw w naszej Grupie w Polsce wzrosła o 45%. Obecnie posiadamy 32 stacje benzynowe i jesteśmy wiceliderem na rynku przymarketowych stacji paliw. Do końca roku chcemy otworzyć jeszcze około 7 nowych stacji.
Jakie plany sieć ma na najbliższe lata? Czy dysponujecie atrakcyjnymi lokalizacjami pod budowę kolejnych placówek?
Mamy w portfelu około 80 lokalizacji, w których powstaną sklepy Intermarché. W większości z nich powstaną Rynki Muszkieterów, czyli na jednym parkingu sklep Intermarché wraz ze sklepem Bricomarché (sklepy Dom i Ogród), stacja paliw i myjnia. Obecnie prowadzimy 15 inwestycji. W tym roku przeorganizowaliśmy cały dział rozwoju i wierzymy, że wprowadzone zmiany przyniosą w efekcie większe tempo przyrostu naszych placówek. Liczymy, że za 2‑3 lata będziemy otwierać po 60‑100 sklepów rocznie.
Dziękuję za rozmowę.
Galeria