poniedziałek, 21 maja 2012,
Wywiady

Jarosław Rudnicki, Członek Zarządu Tradis Sp. z o.o.


Data: 2011-01-11

 

ROBIĘ TO, CO LUBIĘ

 

Jacek Ratajczak: Panie Dyrektorze, jakie były Pana początki w branży FMCG i co spowodowało, że postanowił się Pan związać z tą dziedziną gospodarki?

Jarosław Rudnicki: To był zupełny przypadek, akurat w pewnym momencie mojego życia zainteresowałem się tą branżą, to mi się spodobało i jak widać, wciągnęło na dobre. Dla mnie praca w handlu to pasja. Zaczynam wcześnie rano, kończę późnym wieczorem i zwykle nawet nie czuję zmęczenia. Po prostu robię to, co lubię, w dodatku pracuję z ludźmi, których cenię, i którzy dodają mi energii. To prawdziwa przyjemność.

Jest Pan znaną i cenioną postacią w środowisku handlowców. To procentuje wieloma kontaktami. Czego Pana nauczyła praca w tym środowisku? Jakie cechy charakteru powinien posiadać przedstawiciel tej profesji?

Dziękuję, jeśli ktoś tak uważa, to bardzo miłe. Rzeczywiście, przez te lata pracy w handlu udało mi się poznać mnóstwo ciekawych i wyjątkowych osób, nawiązać wiele cennych kontaktów. Bardzo często są to wręcz przyjacielskie relacje. Podstawą jest jednak wzajemny szacunek. Dobry handlowiec, poza wiedzą na temat branży, powinien umieć analizować informacje, przewidywać zdarzenia, wyciągać wnioski z pewnych sytuacji. Ważna jest umiejętność słuchania i wczuwania się w potrzeby innych. Oferta musi być uszyta na miarę potrzeb, odpowiadać na potrzeby finalnych klientów. I tak jest właśnie w Tradisie.

Panie Dyrektorze, od wielu lat handel hurtowy w Polsce podlega procesom konsolidacji. Ostatnio spadek liczby działających hurtowni przybiera na sile. Czy tego typu procesy przyczynią się do wyodrębnienia w przyszłości kilku wiodących dystrybutorów, a reszta, która utrzyma się na rynku, będzie skazana wyłącznie na specjalizację w obsłudze konkretnego klienta?

To tendencja ogólnoświatowa, podobne trendy mogliśmy obserwować przed laty, np. w krajach Europy Zachodniej. Na rozwiniętych rynkach działa kilku wiodących dystrybutorów, których ofertę uzupełniają małe, lokalne hurtownie o wysoce wyspecjalizowanej działalności. Możemy się spodziewać, zresztą to już się dzieje, że podobne procesy będą nabierały tempa także w Polsce. W perspektywie kilkunastu lat nasz rynek bardzo upodobni się do rynków krajów zachodnich.

Czy proces porządkowania przez Grupę Emperia działalności hurtowej, którego rezultatem jest przecież Tradis, należy uznać za zamknięty? Czy w 2011 r. czekają nas jeszcze jakieś zmiany?

W aspekcie integracji wszystkie zmiany są już za nami. Przypomnę, że 7 spółek dystrybucyjnych, działających wcześniej odrębnie, w 2009 r. utworzyło jeden podmiot o ogólnopolskim zasięgu, połączony jednolitym systemem operacyjnym i informatycznym. Tak powstał prawdziwy gigant - Grupa Dystrybucyjna Tradis, która jest gwarantem wysokiej jakości obsługi logistycznej. Równolegle, w ramach porządkowania dystrybucji, uruchamialiśmy kolejne, nowoczesne centra dystrybucji, m.in. w Stargardzie Szczecińskim, Poznaniu i Białymstoku oraz kilka hal cash & carry. Te wszystkie działania przekuwamy teraz na konkretne korzyści dla klientów. Nowa struktura organizacyjna, powstała na bazie 8 makroregionów, pozwala nam docierać do najdalszych zakątków kraju. Umożliwia nam też obsługę dużych podmiotów, prowadzących działalność detaliczną na terenie całego kraju, czego przykładem jest współpraca z PKN Orlen. Tradis od czerwca 2010 r. jest jedynym dostawcą słodyczy, napojów i piwa do ponad 1400 stacji benzynowych Orlen i Bliska w całej Polsce. Ogromne znaczenie ma tu nowoczesny system elektronicznych zamówień, który Tradis wykorzystuje już od kilku lat oraz doświadczenie w obsłudze serwisowej, z dowozem do klienta. Taki sposób współpracy stanowi obecnie 80% działalności dystrybucyjnej. Konsekwentnie unowocześniamy również systemy logistyczne prowadzonej działalności, to będzie się działo także w najbliższych latach. Innowacje obejmują procesy przyjmowania zamówień, zarządzanie dostawami, stanami magazynowymi i transportem, systemy podnoszenia efektywności centrów dystrybucyjnych i oddziałów oraz inwestycje we flotę samochodów czy wózków.

Panie Dyrektorze, jest Pan odpowiedzialny za rozwój dystrybucji w spółce Tradis. Wiadomo, że duże firmy wygrywają na rynku, ponieważ ze względu na skalę działania są w stanie wynegocjować niższe ceny u producentów, a tym samym zaproponować detalistom tańsze towary. W jakich obszarach możemy spodziewać się ekspansji Tradisu w 2011 r.?

Cały czas pracujemy nad tym, aby zaoferować naszym klientom najlepszy system dystrybucji w kraju. Wspomniana wcześniej współpraca z wymagającym najwyższych standardów PKN Orlen jest potwierdzeniem kompetencji Tradisu. Choć debiutowaliśmy w roli dystrybutora dla sieci stacji benzynowych, reakcje naszych partnerów z Orlenu po pierwszych miesiącach współpracy są bardzo pozytywne. Dlatego chcemy jak najmocniej zaznaczyć swoją obecność w tym segmencie rynku. Przewidujemy dalszy rozwój świadczonych przez nas usług i nawiązywanie współpracy z kolejnymi, dużymi sieciami stacji benzynowych i placówek detalicznych w Polsce.

Równie silną tendencją jest konsolidacja hurtu z detalem. Takie rozwiązanie umożliwia efektywne zarządzanie łańcuchem dostaw i przede wszystkim obniża koszty. Czy jednak sieci detaliczne wchodzące w skład Grupy Emperia - na wzór hurtu - nie powinny najpierw przejść podobnego procesu, aby w ten sposób wyeliminować formaty i struktury zbędne, powielające zadania, a rozbudowywać te, które wzmocnią efektywność działania? W 2009 r. w ramach porządkowania Tradisu zamknięto przecież kilka centrów dystrybucyjnych i zwolniono kilkaset osób.

Od razu chciałbym sprostować - nie zamykaliśmy centrów dystrybucyjnych, a jedynie przenosiliśmy działalność kilku oddziałów do innych obiektów. W każdym przypadku chodziło o budynki, których parametry techniczne uniemożliwiały nam działalność zgodnie z przyjętymi przez nas standardami. Obiekty się starzeją, eksploatują, niektóre lokalizacje z różnych względów przestają być atrakcyjne. To są naturalne procesy w tego typu działalności. Zdecydowana większość pracowników skorzystała z możliwości zatrudnienia w innych obiektach, które przejmowały funkcje redukowanych oddziałów. Jak pokazują doświadczenia państw Europy Zachodniej, w najbliższych latach dla rozwoju handlu w Polsce kluczowe znaczenie będzie mieć właśnie bliska współpraca dystrybucji z detalem, przynosząca ogromne korzyści obu stronom. Multiformatowość w detalu pozwala docierać zarówno do klientów ceniących sobie szybkie zakupy, jak i osób, które lubią im poświęcać więcej czasu, do mieszkańców metropolii, ale też mniejszych miejscowości. Równoległe rozwijanie kilku konceptów franczyzowych w jednej grupie pozwala z kolei proponować w każdym z nich różne rodzaje aktywności marketingowej i odmienne promocje. Dzięki temu kupcy mają możliwość wyboru formatu, który im samym najbardziej odpowiada. To korzyści zarówno dla dystrybutora, jak i detalisty.

W polskich realiach niezależne sklepy wciąż odgrywają dużą rolę i z powodzeniem funkcjonują na rynku. Czy dla tej grupy podmiotów Tradis ma równie interesującą ofertę i czy jest ona konkurencyjna w stosunku do warunków, które otrzymały sieci detaliczne wchodzące w skład Grupy Emperia? Czy wzorem takich dystrybutorów, jak Makro Cash & Carry, Eurocash, czy Selgros, także firma Tradis ma program szkoleń adresowanych do niezależnych detalistów?

Nie różnicujemy oferty dla naszych odbiorców, natomiast skala Grupy pozwala nam wypracowywać z producentami bardzo atrakcyjne warunki handlowe. W naszych magazynach udostępniamy ponad 25 tysięcy różnego rodzaju produktów i nieustannie pracujemy nad doskonaleniem oferty. Podpowiadamy, jak obniżać koszty łańcucha logistycznego i wdrażamy rozwiązania, które temu służą. Jeden kluczowy dostawca to ogromne oszczędności operacyjne dla sklepu. Zamówienia realizowane elektronicznie, poprzez naszą platformę e-Hurtownia, pozwalają oszczędzać czas, który detalista może poświęcić na prowadzenie sklepu. Programy informatyczne, które udostępniamy, pomagają w planowaniu asortymentu i zarządzaniu placówką. Na polskim rynku te rozwiązania ciągle jeszcze traktowane są jak innowacje, tymczasem za jakiś czas tak właśnie będzie wyglądał handel. Nasi klienci to doceniają. Według przeprowadzonych niedawno badań satysfakcji, ponad 80% klientów Tradisu pozytywnie ocenia współpracę z nami. Zwracają uwagę na poziom obsługi w hurtowniach, efektywność rozwiązywania problemów, czy dostępny asortyment. A co najważniejsze - badania wykazały, że placówki Tradisu cieszą się dużą lojalnością klientów - zdecydowana większość odwiedza je od lat, a 1/3 nigdzie indziej nie robi zakupów. To bardzo budujące.

Tradis to 8 centrów makroregionalnych, zbudowanych na bazie wcześniej funkcjonujących operatorów hurtowych. Czy obecnie stawiacie na unifikację oferty, czy oprócz produktów ogólnopolskich, dostępnych wszędzie, staracie się jednak wykorzystywać dawne przyzwyczajenia konsumentów do produktów regionalnych?

Jednolita oferta handlowa to jeden z celów, jaki przyświecał procesowi integracji spółek dystrybucyjnych. Musimy jednak pamiętać o potrzebach konsumentów, które są przecież różne w różnych regionach Polski. Dlatego naszą bardzo mocną stroną jest oferta regionalna, dostosowana do konkretnego obszaru Polski, będąca uzupełnieniem oferty standardowej, dostępnej w całym kraju. Staramy się mieć w naszych magazynach wszystko, czego potrzebują klienci placówek detalicznych. Współpracujemy z lokalnymi dostawcami, a bywa, że testowo promujemy ich produkty także w innych regionach. Jeśli się sprawdzają, wchodzą do zasadniczej oferty.

Panie Dyrektorze, w jaki sposób spędza Pan wolny czas, jakie ma Pan zainteresowania poza pracą zawodową?

Jestem miłośnikiem sportu. Moimi ulubionymi dyscyplinami są boks i piłka nożna. Kiedyś sam je uprawiałem. Przez cztery lata byłem kierownikiem sekcji bokserskiej Hetman Białystok. Obecnie jestem członkiem Rady Nadzorczej Jagiellonii Białystok. Pasjonuję się także hodowlą gołębi pocztowych. Osiągam w tej dziedzinie wiele sukcesów. Moje gołębie zdobywają liczne nagrody. W chwilach wolnych oddaję się jeszcze jednej pasji - gotowaniu. Moją specjalnością są dania rybne, które przygotowuję zawsze z wielką starannością. Najbliżsi za nimi przepadają. Sądzę, że każdy człowiek powinien mieć zainteresowania i hobby, ponieważ przynoszą one wiele dumy i radości. Dają przy tym mnóstwo okazji do poznania ciekawych ludzi i nawiązania interesujących kontaktów.

Dziękuję za rozmowę.


Galeria




Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!