Krzysztof Waltoś, Prezes Zarządu Sano Sp. z o.o.
Data: 2010-09-20
ZADOWOLENIE Z KLIENTA JEST NAJWYŻSZĄ WARTOŚCIĄ
Jacek Ratajczak: Panie Prezesie, spółka Sano została założona w listopadzie 1990 r. Obecny stan posiadania to 18 placówek handlowych, oferujących klientom szeroką paletę produktów żywnościowych, chemii gospodarczej i artykułów gospodarstwa domowego. W okresie minionych 20 lat funkcjonowania zdążyliście sobie wyrobić markę na lokalnym rynku. Co - Pana zdaniem - sprawia, że sklepy Sano cieszą się takim uznaniem?
Krzysztof Waltoś: Moim zdaniem, sklepy Sano cieszą się dużym uznaniem wśród klientów z kilku powodów. Podstawowym z nich jest na pewno wysoka jakość oferowanych przez Sano produktów, głównie takich, jak mięso, wędliny, warzywa i inne produkty świeże. Produkty, które proponujemy naszym klientom, pochodzą od znanych producentów i dostawców, co daje nam gwarancję najwyższej jakości. Kolejną zaletą naszej sieci jest obsługa klientów i dogodne lokalizacje naszych placówek. Przez wszystkie lata prowadzenia działalności (w tym roku Spółka nasza obchodzi 20. rocznicę powstania) pracujemy intensywnie nad utrzymaniem swojej marki na lokalnym rynku. Staramy się wyjść naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, badamy ich preferencje i staramy się, aby byli zadowoleni z oferowanych przez nas towarów i usług.
Wasz obszar działania to przede wszystkim Koszalin oraz region Pomorza Środkowego i Zachodniego, gdzie intensywnie poszukujecie nowych lokalizacji. Jakie kryteria muszą spełniać obiekty, które chciałyby wejść do sieci?
W związku z ciągłym rozwojem sieci jesteśmy zainteresowani pozyskiwaniem nowych lokalizacji. Obiekty, które mogłyby nas zainteresować, powinny spełniać następujące kryteria: powierzchnia sali sprzedaży: od 400 do 1000 m2 i parking dla klientów. Każda oferta nowej lokalizacji jest przez nas dokładnie analizowana. Podjęcie decyzji dotyczącej rozpoczęcia działalności w nowym miejscu jest zawsze dogłębnie badane i poddawane różnym ocenom.
Sano jest firmą z całkowicie polskim kapitałem, inwestycje finansuje głównie ze środków własnych. Zapewnia to stabilny, ale ostrożny rozwój. Czy zatem sieć będzie preferować model rozwoju oparty na rozwoju organicznym, a wykluczający przejęcia innych sieci?
W chwili obecnej nadal będziemy prowadzić politykę rozwoju opartą na własnych inwestycjach. W tak mało stabilnej sytuacji rynkowej i gospodarczej nie będziemy opierać swoich decyzji inwestycyjnych na ryzykownych posunięciach, ale cały czas jesteśmy zainteresowani przejmowaniem innych, działających już placówek handlowych. Przejęcia te muszą być jednak uzasadnione interesującą nas lokalizacją, możliwością adaptacji zgodnej z naszymi standardami i warunkami pozwalającymi na prowadzenie działalności w takim zakresie, w jakim prowadzimy ją do tej pory. Zależy nam na tym, aby nowo otwierane placówki były wizerunkowo spójne i zgodne z założonym przez nas poziomem. Standard jakości oferowanych produktów, standard wyposażenia placówek i obsługi klienta - są dla nas najważniejsze.
Powierzchnia marketów Sano waha się od 100 do ponad 2000 m2. Podzieliliście wasze sklepy na dwie grupy: sklepy osiedlowe i delikatesowe. Z czego wynika taka dywersyfikacja formatów?
Podział sklepów na grupy wynika przede wszystkim z ich lokalizacji. Poza tym chcemy dotrzeć do różnych grup klientów. Z przeprowadzonych przez nas badań wynika, że preferencje klienta sklepu „osiedlowego" różnią się od tych, które ma klient galerii handlowej i delikatesów. Krótko mówiąc, ta dywersyfikacja formatów wynikła w sposób naturalny.
W ciągu ostatnich lat nie tylko otwieraliście nowe supermarkety, ale również intensywnie modernizowaliście już działające. Czy chodziło o wyrównanie standardów pomiędzy poszczególnymi placówkami?
Modernizacja posiadanych już placówek handlowych jest w chwili obecnej koniecznością. Wyrównanie standardów poszczególnych sklepów to jedno, ale ważniejsze jest utrzymanie wysokiego standardu wszystkich sklepów na stałe. Stąd intensywne prace modernizacyjne i rewitalizujące w naszych obiektach. Dbamy o wysokiej jakości meble, meble chłodnicze, które są bardzo ważnym elementem pomagającym utrzymać wysoką jakość oferowanych towarów. Chcemy, aby sklepy Sano były postrzegane jako sklepy nowoczesne, wyróżniające się estetycznym wyglądem.
Wszystkie sklepy Sano to placówki własne sieci. Czy przy dalszym rozwoju firma rozważa zmianę formuły działania i przejście np. na system franczyzowy?
Na dzień dzisiejszy nie przewidujemy zmiany formuły działania i plany związane z rozwojem nadal opierają się na naszej marce własnej. Nasze wieloletnie doświadczenie pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem i sądzimy, że wspieranie i rozwój własnej marki jest atutem i zaletą, z których nie warto rezygnować.
Zarządzanie siecią sklepów wymaga zupełnie innych narzędzi, niż ma to miejsce w przypadku pojedynczej placówki. Ważne jest zaplecze magazynowo-logistyczno-transportowe, czy zintegrowane systemy informatyczne. W jaki sposób uporał się Pan z tymi zagadnieniami?
Organizacja działalności spółki jest w trakcie stałej modernizacji i poprawy zarządzania. Ciągle pracujemy nad poprawą sieci informatycznej, monitorujemy na bieżąco wszystkie elementy działania poszczególnych placówek, co pozwala nam na szybką reakcję i poprawę zarządzania. W roku ubiegłym przy współpracy z Impact Mgt wdrożyliśmy w naszej Spółce zintegrowany system zarządzania, który pozwolił na wprowadzenie nowych rozwiązań i ulepszenie dotychczas prowadzonej działalności. Wciąż wprowadzamy nowe narzędzia w celu poprawy struktury i systemu firmy. Mamy nadzieję, że wszelkie nakłady poniesione na te działania, zostaną zwrócone w postaci większej liczby zadowolonych klientów.
Konsumenci szczególnie cenią sobie produkty dobre jakościowo, świeże i w przystępnej cenie oraz wyroby regionalne. Według jakich kryteriów dobieracie asortyment w poszczególnych kategoriach i w jakim zakresie kierownicy poszczególnych placówek mają wolną rękę w jego doborze?
Nad doborem produktów oferowanych w naszych sklepach pracują Działy Zakupów i Sprzedaży, które, po szczegółowych analizach, decydują o asortymencie oferowanym w poszczególnych placówkach. Działy te wspólnie przygotowują strukturę asortymentową w sklepach, kierownicy sklepów nie mają więc „wolnej reki" w doborze produktów. Takie działanie ma na celu ujednolicenie asortymentu w całej sieci, tak aby wizerunek wszystkich sklepów był spójny i jednolity. Produkty, które oferujemy w naszych placówkach, to towary dużych, znanych na świecie i w Polce koncernów, ale posiadamy w ofercie również produkty regionalne, od naszych lokalnych producentów.
Firma zatrudnia w chwili obecnej ponad 700 osób, głównie sprzedawców. W jaki sposób staracie się podnosić jakość obsługi?
Jakość obsługi naszych klientów jest dla nas tak samo ważna, jak jakość oferowanych przez nas produktów. Staramy się zatrudniać takich pracowników, których podejście handlowe i chęć do pracy z klientem pozwoli nam wszystkim na stworzenie pozytywnego wizerunku firmy. Wewnętrzne szkolenia dla kadry kierowniczej w sklepach, które przeprowadziliśmy w ubiegłym roku, pozwoliły na przekazanie celów Zarządu wszystkim pracownikom Spółki. Pracownicy mają zatem świadomość, jakie są cele i założenia Spółki. Staramy się zbudować lojalny zespół, który będzie rozumiał, że zadowolenie klienta jest najwyższą wartością firmy handlowej.
Sieć Sano nie działa oczywiście w próżni. Który z konkurentów jest dziś dla was największym zagrożeniem?
Konkurencja jest dla nas z jednej strony zagrożeniem, ale z drugiej strony mobilizuje nas do podejmowania działań mających na celu utrzymanie posiadanej wysokiej pozycji na rynku oraz jednoczesne stawianie sobie nowych celów i ich realizację.
Dziękuję za rozmowę.
Galeria