piątek, 10 lutego 2012,
 
Wywiady

Piotr Dziarski, Członek Zarządu, Dyrektor Sprzedaży, Marketingu i Logistyki Ambra S.A.


Data: 2009-02-09

Z Piotrem Dziarskim, Członkiem Zarządu, Dyrektorem Sprzedaży, Marketingu i Logistyki w firmie Ambra S.A. rozmawiała Katarzyna Teleżynska.

 

RYNEK TO MY

 

Przełom roku skłania do podsumowań. Jak ocenia Pan ubiegłoroczne wyniki działalności Grupy Ambra? Z czego jest Pan szczególnie dumny?

Program restrukturyzacji, jaki został przeprowadzony przez Zarząd Ambry w pierwszej połowie 2008 roku, renegocjacje warunków dostaw z głównymi odbiorcami i dostawcami spółki, program połączenia spółek zależnych z segmentu Fine Wines to najważniejsze, aczkolwiek nie jedyne wyzwania, z którymi zmierzyliśmy się w minionym roku kalendarzowym. Niemniej odnotowałbym je jako największy sukces. Te przedsięwzięcia i decyzje pozwalają nam z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Tym bardziej, że nadchodzący rok będzie wymagał większej sprawności strategicznej i uważnego śledzenia rynku i to nie tylko ze względu na kryzys, ale i zmiany w projekcie rozporządzenia dotyczącego znaków akcyzy oraz projekcie ustawy o podatku akcyzowym. Jak obecna sytuacja rynkowa może odbić się na producentach i klientach?

Rzeczywiście, zmiany podatku akcyzowego, który stanowi niezmiernie istotny element kosztowy zarówno w aspekcie produkcji, jak i importu wina w Polsce bardzo nas zaskoczyły. Kolejny problem to obowiązek zmiany wzorów banderoli na wyroby winiarskie, który wchodzi w życie z dniem 1 marca. Karencja ma wynieść sześć miesięcy, może uda się ją przesunąć do dwunastu. Po tym okresie będzie musiała być zastąpiona banderolą legalizacyjną, której koszt będzie wynosił 1,70 zł. Konsument kupujący wina z wyższej półki, nie odczuje drastycznych zmian cenowych. Natomiast butelka wina wartości poniżej 10 zł będzie o 20% droższa. Jak wspomniałem, Zarząd Ambry konsekwentnie wprowadził między innymi program naprawczy. Na bieżąco analizujemy sytuację i w razie potrzeby podejmiemy dodatkowe środki zapobiegawcze.

Ekspansja Ambry w krajach Europy Środkowej i Wschodniej trwa od 2003 roku. Jakie są dalsze plany inwestycyjne firmy?

Nasza strategia rozwoju przewiduje dalsze umacnianie pozycji na dotychczasowych rynkach, jak również dalszą ekspansję na rynkach Europy Środkowo- Wschodniej. Chodzi tu oczywiście o wzrost organiczny, ale również akwizycje nowych marek i firm konkurencyjnych.

Jak ocenia Pan pozycję firmy na tle konkurencji?

Z pewnością naszym atutem są znane i cenione przez konsumentów marki. Dla przykładu trzy wiodące marki rynku win musujących i szampanów (Dorato, CIN&CIN, MichelAngelo), należące do Ambry, posiadają ponad 40% udział w całym rynku pod względem wartości sprzedaży. W przypadku wermutów, marki należące do Grupy Ambra, czyli lider polskiego rynku CIN&CIN oraz Ciociosan, razem odpowiadają za niemal 30% całego rynku pod względem ilościowym. Perłą w koronie jest Piccolo, napój bezalkoholowy kierowany dla dzieci. Stworzyliśmy tę kategorię w Polsce i dzięki konsekwencji w działaniu oraz sukcesowi tej marki nadal z dumą mówimy, że rynek to my. Piccolo posiada niezmiennie od lat około 90% udział wartościowy. Pozycja naszych marek to zasługa wieloletniej pracy zarówno ze strony marketingu, jak i sprzedaży. Naszym atutem i jednocześnie czynnikiem, który decyduje o naszej sile w porównaniu do konkurencji, jest też zaangażowanie silnego akcjonariusza branżowego, niemieckiej spółki Sektkellerei Schloss Wachenheim AG, będącej liderem branży w Europie Zachodniej. Funkcjonowanie w Grupie SSW pozwala na współdziałanie w ramach wspólnej grupy zakupowej, w zakresie wina i innych materiałów do produkcji, umożliwia dostęp do nowych technologii oraz nowości produktowych z rynków zachodnioeuropejskich, stwarzając jednocześnie możliwość korzystania z mocy produkcyjnych zakładów w Niemczech i Francji oraz wymiany informacji na wszystkich polach operacyjnych Grupy.

Ostatnio coraz głośniej o mariażach wina i sztuki. Już prawie rok, jak na rynku zadebiutowało P'azurro...

Autorskie wino P'azurro było młodzieńczym marzeniem Cezarego Pazury. Droga od pomysłu do realizacji była stosunkowo krótka. Sprzedaż tego włoskiego półwytrawnego wina w ubiegłym roku osiągnęła około 80 tysięcy butelek, co stanowi bardzo dobry wynik. Wciąż pracujemy nad kolejnym projektem P'azurro Astrii, który z pewnych względów nieco się opóźnia, ale już wkrótce pojawi się w sprzedaży. Nie chcę wyprzedzać faktów, ale mamy jeszcze jeden pomysł, tym razem dedykowany dla gastronomii.

Polacy, zwłaszcza starsze pokolenie, nadal dość ostrożnie podchodzą do win wytrawnych. Nasz narodowy gust wyrobiły słodkie domowe wina bądź nalewki...

Polska to kraj z tradycjami wódczanymi i na pytanie, jakie wino podałbym do golonki, wciąż odpowiadam anegdotą - tradycyjne polskie białe wino produkowane z ziemniaka, mimo że równie dobrze sprawdziłoby się każde wino, na które mamy po prostu ochotę. Model konsumpcyjny zmienia się. Spodziewaliśmy się jednak, że proces ten będzie postępował szybciej. Polacy nie mają wyrobionego nawyku picia wina do posiłków, a statystyki stawiają nas daleko w tyle za Czechami, Skandynawami, nie mówiąc o Włochach czy Francuzach. W dużej mierze preferencje konsumpcyjne są wynikiem ograniczeń, nakładanych przez ustawodawcę, a także rozdrobnienia środowiska winiarzy.

Jak realizujecie sprzedaż w ramach Grupy?

Jako grupa kapitałowa staramy się dotrzeć do każdego. Ambra specjalizuje się w produktach masowych ze wszystkich wymienionych kategorii, obsługując tylko dwa kanały dystrybucyjne: handel nowoczesny i tradycyjny. Z kolei nasza spółka zależna, Centrum Wina zajmuje się dystrybucją win z tak zwanego segmentu Fine Wines, czyli win o wysokiej jakości, które dedykowane są dla kanału nowoczesnego, ale przede wszystkim - HoReCa.

Jaką rolę w działalności Grupy odgrywa segment Fine Wines?

Przewidujemy, że segment Fine Wines będzie w najbliższych latach rozwijał się bardzo dynamicznie, co związane jest z rozszerzaniem spektrum zainteresowań konsumentów w kierunku win z wyższych półek cenowych. Poprzez połączenie trzech spółek zależnych z tego segmentu spowodowaliśmy, że w najbliższym czasie segment ten będzie wykazywał rentowność. W najbliższych latach przewidujemy otwarcie kolejnych placówek, a w perspektywie trzech do pięciu lat chcielibyśmy, aby docelowo w ramach naszej Grupy działało na terenie Polski około 40 sklepów.

Który ze wspomnianych przez Pana kanałów dystrybucji będzie zyskiwał na znaczeniu dla branży?

Rynek tradycyjny oraz gastronomia cały czas są ważne. Kanały te nie tracą na znaczeniu ani dla kategorii alkoholowych, ani dla całego rynku spożywczego. Dynamiczne zmiany zachodzą natomiast w samym kanale nowoczesnym, gdzie część sprzedaży przechodzi z hipermarketów do supermarketów. W mojej opinii, rola mniejszych formatów, zlokalizowanych bliżej klienta, rośnie.

Kompleksowy projekt logistyczny Schenkera dla Grupy Ambra to jeden z elementów strategii budowy przewagi konkurencyjnej firmy. Jak ta współpraca przekłada się na działalność całego biznesu?

Decyzja o budowie systemu logistycznego Grupy w oparciu o współpracę z operatorem logistycznym wynikała z konieczności zapewnienia rozwijającej się Grupie sprawnego systemu dystrybucji towarów i produktów oraz, w związku z dużą sezonowością naszego biznesu, odpowiednich zdolności magazynowania tak, by skompensować niewystarczające moce produkcyjne w szczycie sezonu. Współpraca z Schenkerem zaowocowała wypracowaniem wysokich standardów obsługi klientów w zakresie poprawności kompletacji zamówień, terminowości dostaw, jak i możliwości reagowania na dynamicznie zmieniające się zapotrzebowanie ze strony klientów. Schenker integruje dla Ambry część łańcucha dostaw zaczynającego się w zakładzie produkcyjnym w Woli Dużej, poprzez centrum dystrybucyjne zlokalizowane w Teresinie, skończywszy na dystrybucji na terenie kraju w systemie dostaw następnego dnia roboczego. Równolegle prowadzi operacje magazynowe i dystrybucję dla naszej spółki-córki Centrum Wina.

Jakie korzyści dla firmy stwarza outsourcing usług logistycznych?

Szeroki zakres współpracy z jednym operatorem logistycznym pozwala na skuteczne zarządzanie przepływem zarówno dóbr, jak i informacji w obrębie tej części łańcucha dostaw m.in. dzięki daleko posuniętej integracji systemów informatycznych pomiędzy naszymi przedsiębiorstwami. Wspólny cel - satysfakcja klienta, możliwy jest do osiągnięcia dzięki optymalizacji wielu procesów w łańcuchu dostaw. W praktyce oznacza to, że ewentualne błędy, których nigdy nie da się uniknąć w 100%, popełnione na jednym z odcinków wspomnianego łańcucha, mogą zostać naprawione, bądź ich skutki ograniczone przez jego kolejnych uczestników. Nie bez znaczenia jest również możliwość wykorzystania synergii, istniejących pomiędzy poszczególnymi projektami zarówno w obrębie Grupy, jak również pomiędzy innymi projektami obsługiwanymi przez operatora. Wspominając o sezonowości naszego biznesu, wskażę tu na kwestie wykorzystania powierzchni magazynowych, sprzętu, czy wykwalifikowanego personelu, choć nie są to jedyne obszary możliwych synergii. Podsumowując, outsourcing usług logistycznych w tym obszarze pozwala nam korzystać z zasobów, które są niezbędne dla funkcjonowania naszego biznesu w odpowiednim wymiarze i wówczas, kiedy ich potrzebujemy, a wybór partnera w postaci czołowego operatora logistycznego zapewnia nam niezbędny potencjał, know-how, technologię i bezpieczeństwo w tym zakresie.

Dziękuje za rozmowę.

 



Nowości na rynku FMCG
Aktualności
Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Handlowca 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!